RadioWywiady, relacje, turystyka

Edyta Górniak z premierą nowego singla „Superpower”. W szczerej rozmowie opowiada o życiu, macierzyństwie, rozstaniu i powrotach

Nowy singiel „Superpower” zapowiada kolejny etap w karierze Edyty Górniak. W rozmowie z Darkiem Maciborkiem w RMF FM artystka mówi nie tylko o premierze utworu i pracy z młodymi producentami, ale także o dzieciństwie, życiu prywatnym, macierzyństwie, trudnych momentach swojej kariery oraz o tym, dlaczego dziś bardziej niż kiedykolwiek ceni spokój i wolność.

 

Premiera utworu „Superpower” to symboliczny moment w karierze jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek. Nowy singiel powstał we współpracy z młodymi producentami – Francisem i Adasiem ze studia F44 – i jest wyraźnym zwrotem w stronę nowoczesnych, elektronicznych brzmień.

– Zwykle pracowałam z bardzo doświadczonymi twórcami, którzy tworzyli dla największych artystów świata. Tym razem poszłam do młodych ludzi i byłam pod ogromnym wrażeniem ich energii, tempa pracy i odwagi. Spojrzeli na mnie świeżo i zaproponowali zupełnie nowy kierunek – mówi Edyta Górniak.

Jak podkreśla artystka, dziś najważniejsza jest dla niej wolność twórcza i możliwość zaskakiwania słuchaczy.

– Dziś nie muszę już niczego udowadniać. Mogę być w różnych stylach i odsłonach. Chcę zaskakiwać – nawet tych fanów, którzy wydaje się, że widzieli już u mnie wszystko.

Rozmowa z Darkiem Maciborkiem to jednak znacznie więcej niż opowieść o nowej muzyce. Wokalistka wraca w niej do swojego dzieciństwa w Ziębicach, opowiada o latach izolacji, które – jak sama przyznaje – nauczyły ją wyobraźni i wrażliwości.

– Stałam przy oknie i patrzyłam na dzieci bawiące się na podwórku. Wtedy miałam tylko wyobraźnię. Dziś wiem, że tamte lata ciszy były dla mnie bardzo ważne.

Artystka wspomina również, że już jako dziecko czuła silną ciekawość świata duchowego i próbowała zrozumieć tajemnicę życia i śmierci.

– Czułam intuicyjnie, że moment narodzin i moment śmierci są bardzo metafizyczne. Czasami mówiłam babci, że idę na huśtawki, a tak naprawdę biegłam na cmentarz podczas pogrzebów. Chciałam zobaczyć anioła – wspomina.

Artystka wspomina także momenty przełomowe w swojej karierze – debiut w Opolu, historyczny występ podczas Eurowizji w Dublinie oraz ogromną odpowiedzialność, którą wtedy czuła.

– Miałam poczucie, że reprezentuję cały kraj. To była ogromna odpowiedzialność, ale też doświadczenie, które mnie zahartowało.

W rozmowie pojawia się również bardzo osobisty wątek – trudny czas po rozwodzie, kiedy artystka poważnie rozważała zakończenie kariery.

– Naprawdę myślałam, że już nie wrócę na scenę. Skupiłam się wtedy przede wszystkim na ratowaniu psychiki mojego syna.

Edyta Górniak opowiada także o swoim perfekcjonizmie, który – jak przyznaje – bywa dla niej samej obciążający, ale jednocześnie wynika z szacunku do publiczności.

– Jeśli ktoś przychodzi na koncert, zasługuje na najlepszą możliwą jakość.

W rozmowie pojawiają się również wątki bardziej osobiste i codzienne – życie poza sceną, pobyty w Tajlandii, które pozwalają jej na chwilę anonimowości, a także refleksje na temat mediów i internetowego hejtu.

– Już się w to nie zanurzam. Każdy człowiek ma swoją historię, dlatego wolę patrzeć na świat z empatią i iść dalej.

Artystka przyznaje też, że z biegiem lat coraz bardziej docenia proste momenty.

Jestem szczęśliwa codziennie, kiedy się budzę. To wystarczy.

Pełny zapis rozmowy z Edytą Górniak zawiera także refleksje o duchowości, macierzyństwie, relacji z synem oraz o tym, jak zmieniło się jej podejście do życia i kariery po ponad trzech dekadach na scenie.

Premiera singla „Superpower” zapowiada nowy rozdział w twórczości artystki – bardziej odważny, współczesny i otwarty na nowe brzmienia.


foto, źródło. Grupa RMF

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *