Wszystkie mecze Copa del Rey od czwartku na żywo w Sportklubie!
Przez cztery dni osiem najlepszych drużyn Ligi ACB rywalizowało będzie w Walencji o triumf w 90. edycji Pucharu Króla. Wszystkie mecze turnieju – ćwierćfinały, półfinały oraz wielki finał – od czwartku do niedzieli na żywo w Sportklubie!
Tegoroczna edycja zmagań o Copa del Rey po raz trzeci w historii zawita do Walencji. Kibice w tym mieście musieli czekać ponad dwie dekady, żeby znów zobaczyć na żywo rywalizację o Puchar Króla. Po raz ostatni turniej odbył się tutaj w 2003 roku. Triumfowała wówczas Barcelona, która w finałowym spotkaniu pokonała Baskonię – występującą jeszcze wówczas pod nazwą TAU Ceramica – 84:78. W tym roku podobny skład finału nie będzie miał miejsca, obie ekipy mogą zmierzyć się ze sobą już w półfinale, o ile oczywiście wygrają swoje pierwsze mecze.
I Baskonia, i Barcelona zmagania o Puchar Hiszpanii rozpoczną dopiero w piątek, ale już dzień wcześniej w Roig Arenie będziemy świadkami dwóch bardzo ciekawie zapowiadających się meczów. Jako pierwsi o awans do półfinału powalczą gospodarze turnieju, koszykarze Valencii i Joventutu Badalona. Niecałe dwa tygodnie temu obie ekipy zmierzyły się ze sobą w meczu ligowym i wówczas dosyć niespodziewanie górą była drużyna z Katalonii. Joventut prowadził wówczas od pierwszej kwarty i choć goście mieli remis na wyciągnięcie ręki, przegrali ostatecznie 87:90.
Mimo tamtej porażki, w czwartek to Valencia wystąpi w roli faworyta. Podopieczni Pedro Martineza w przekroju całego sezonu prezentują zdecydowanie wyższą formę, w lidze przegrali zaledwie pięć razy i pewnym krokiem zmierzają po drugie miejsce po rundzie zasadniczej. A przed własną publicznością na pewno spróbują powalczyć o drugi w historii krajowy puchar. Bo Valencia, choć w finale Copa del Rey grała pięciokrotnie, po trofeum sięgnęła tylko raz – w 1998 roku. Wtedy połowy jej obecnych zawodników nie było jeszcze nawet na świecie.
W drugim czwartkowym ćwierćfinale Real zmierzy się z Unicają i będzie to rewanż za ligowe starcie tych drużyn, które miało miejsce pięć dni wcześniej w Maladze. Gospodarze rozegrali wówczas znakomite zawody, prowadzili do przerwy różnicą 16 punktów, w ostatniej kwarcie „Królewscy” wrzucili jednak wyższy bieg, tę część meczu wygrali 23:11, a całe spotkanie 96:92. Ekipę ze stolicy do zwycięstwa poprowadził Mario Hezonja, który zdobył 25 punktów, zaliczył też 9 zbiórek i zapisał na swoim koncie dwie asysty.
Unicaja będzie rządna rewanżu, tym bardziej, że broni wywalczonego przed rokiem trofeum. Niemal dokładnie 12 miesięcy temu podopieczni Ibona Navarro przefrunęli przez cały turniej jak na skrzydłach – w ćwierćfinale pokonali Joventut, w półfinale La Lagunę, a w wielkim finale… Real. Obie drużyny mają rachunki do wyrównania, w Walencji zapowiada się więc znakomite widowisko. Miejmy nadzieję, że jednym z jego pierwszoplanowych aktorów będzie Aleksander Balcerowski, który notuje najlepszy sezon na hiszpańskich parkietach w karierze.
W piątek kolejne dwa ćwierćfinały, a jako pierwszych na placu boju zobaczymy zawodników Baskonii i La Laguny Tenerife. Pierwsi po kiepskim początku sezonu, odzyskali ostatnio rezon, wygrali cztery z pięciu meczów i awansowali w tabeli już na piąte miejsce. Baskonia nie zamierza zresztą zatrzymywać się w tym miejscu, bo do wicelidera ma minimalny dystans i zrobi wszystko, żeby rundę zasadniczą zakończyć co najmniej w czołowej czwórce, gwarantującej rozstawienie w pierwszej fazie play-off. Z kolei La Laguna jest w dokładnie odwrotnie sytuacji – po świetnym starcie sezonu, ekipa z Wysp wpadła w delikatny dołek formy, częściej przegrywała niż dopisywała do swojego dorobku punkty i osunęła się w tabeli na siódme miejsce. Kryzys został już zażegnany? Przekonamy się o tym w Walencji.
O ostatnią przepustkę do półfinału turnieju w piątkowy wieczór powalczą w Roig Arenie koszykarze FC Barcelony i UCAM Murcii. Na początku lutego obie ekipy rywalizowały o ligowe punkty w Murcji, a mecz okazał się jednym z najdramatyczniejszych spotkań tego sezonu. Katalończycy wygrywali wówczas przez ponad 39 minut, na kilka sekund przed końcem gospodarze wyszli jednak na prowadzenie i desperacką obroną dowieźli zwycięstwo do końcowej syreny.
Na papierze będzie to najbardziej wyrównana para, zmierzą się bowiem czwarta z trzecią drużyną tabeli. Kto będzie górą? Trudno wyrokować, bo każde rozstrzygnięcie jest w tym meczu możliwe. Teoretycznie nieco więcej szans na wygraną mają dysponujący mocniejszym i bardziej wyrównanym składem Katalończycy, trzy tygodnie temu podopieczni Sito Alonso udowodnili jednak, że nazwiska na parkiecie nie grają i są w stanie pokonać każdego, nawet wyżej notowanego rywala.
Zwycięzcy wszystkich ćwierćfinałów w sobotnie popołudnie i wieczór zmierzą się w bezpośrednich starciach półfinałowych. Jako pierwsi na parkiet wyjdą lepsi w parach Valencia – Joventut i Real – Unicaja. Wieczorem w drugim półfinale powalczą zwycięzcy meczów Baskonia – La Laguna i Barcelona – Murcia. Triumfatorzy obu półfinałów w niedzielę o 19.00 zagrają ze sobą o triumf w całych rozgrywkach. Wszystkie siedem spotkań z Walencji na żywo na antenie Sportklubu!
Plany transmisyjne Sportklubu z Copa del Rey 2026:
ćwierćfinał: Valencia – Joventut, czwartek 19 lutego, godz. 18:00 (na żywo)
ćwierćfinał: Real Madryt – Unicaja, czwartek 19 lutego, godz. 21:00 (na żywo)
ćwierćfinał: Baskonia – La Laguna Tenerife, piątek 20 lutego, godz. 18:00 (na żywo)
ćwierćfinał: FC Barcelona – UCAM Murcia, piątek 20 lutego, godz. 21:00 (na żywo)
1. półfinał, sobota 21 lutego, godz. 18:00 (na żywo)
2. półfinał, sobota 21 lutego, godz. 21:00 (na żywo)
finał, niedziela 22 lutego, godz. 19:00 (na żywo)
foto, źródło. Materiały prasowe / Sportklub / Real – Unicaja
