SailGP w Nowym Jorku w najbliższy weekend na żywo w Sportklubie!
Najszybsze żeglarskie łodzie świata ponownie pojawią się na tle nowojorskiego skyline’u. Weekendowa runda SailGP w Wielkim Jabłku może mocno wpłynąć na układ klasyfikacji generalnej bieżącego sezonu. Na żywo na antenie Sportklubu!
W najbliższy weekend cykl SailGP zawita do jednego z najbardziej efektownych miejsc w całym kalendarzu. Mubadala New York Sail Grand Prix ponownie odbędzie się na wodach otaczających Manhattan i Governors Island, gdzie ultraszybkie katamarany F50 będą ścigały się na tle drapaczy chmur Nowego Jorku. Dla wielu kibiców to właśnie nowojorska runda najlepiej oddaje charakter całej serii – połączenie nowoczesnej technologii, ogromnych prędkości i widowiska przypominającego bardziej Formułę 1 niż klasyczne żeglarstwo.
Tegoroczny sezon SailGP od początku stoi pod znakiem bardzo wyrównanej rywalizacji, choć na czele klasyfikacji generalnej ponownie znajduje się Australia. Załoga BONDS Flying Roos prowadzona przez Toma Slingsby’ego potwierdza, że nadal pozostaje jedną z największych potęg całego cyklu. Australijczycy wygrali ostatnią rundę na Bermudach i jeszcze mocniej umocnili swoją pozycję lidera mistrzostw.
Tuż za nimi znajduje się Emirates GBR, czyli obrońcy tytułu z poprzedniego sezonu. Brytyjczycy prowadzeni przez Dylana Fletchera imponują przede wszystkim regularnością. Nawet jeśli nie wygrywają poszczególnych rund, niemal zawsze kończą weekend w ścisłej czołówce. To właśnie konsekwencja była ich największą bronią w drodze po triumf w sezonie 2025.
Coraz mocniej naciska również hiszpański zespół Los Gallos kierowany przez Diego Botína. Hiszpanie od początku sezonu pokazują bardzo wysoką formę i wielu ekspertów uważa ich dziś za jednych z głównych kandydatów do walki o końcowe zwycięstwo. Szczególnie dobrze zaprezentowali się podczas ubiegłorocznej rundy w Nowym Jorku, gdzie już po pierwszym dniu prowadzili w klasyfikacji wydarzenia dzięki świetnemu tempu i bardzo dobrej pracy strategicznej.
Właśnie Hiszpanie mogą być jednymi z faworytów nadchodzącego weekendu. Załoga Botína świetnie odnajduje się w trudnych warunkach oraz na krótkich, technicznych trasach, a nowojorski akwen często wymaga błyskawicznych decyzji. Zmienny wiatr pomiędzy budynkami Manhattanu regularnie komplikuje życie nawet najbardziej doświadczonym ekipom.
To zresztą jeden z powodów, dla których nowojorska runda cieszy się tak dużym szacunkiem wśród samych zawodników. Trasy w SailGP są zwykle bardzo ciasne, ale w Nowym Jorku margines błędu wydaje się jeszcze mniejszy. F50 potrafią osiągać prędkości przekraczające 90 km/h, a przy tak dużej dynamice nawet najmniejszy błąd może oznaczać utratę pozycji lub kontakt z rywalem.
Dużo uwagi kibiców będzie skupione również na gospodarzu imprezy, czyli United States SailGP Team. Amerykanie w ostatnich sezonach mieli spore problemy z ustabilizowaniem formy i regularnym włączaniem się do walki o finały poszczególnych rund, jednak występ przed własną publicznością zawsze wywołuje dodatkowe emocje, szczególnie że nowojorska impreza należy do najlepiej oglądanych wydarzeń całego kalendarza.
Interesująco wygląda także sytuacja Niemców. Germany SailGP Team coraz częściej pokazuje, że potrafi rywalizować z najlepszymi załogami świata. Na Bermudach niemiecka ekipa po raz kolejny zameldowała się w finale rundy, co zostało odebrane jako bardzo wyraźny sygnał rozwoju zespołu. Nie można lekceważyć również Nowozelandczyków. Black Foils przez ostatnie lata należeli do absolutnej światowej czołówki SailGP, a Peter Burling wciąż jest uznawany za jednego z najlepszych sterników świata. Problem polega jednak na tym, że obecny sezon nie układa się dla ekipy z Nowej Zelandii tak stabilnie jak poprzednie kampanie. Każda kolejna runda zaczyna więc mieć dla nich coraz większe znaczenie.
Nowy Jork może okazać się jednym z kluczowych momentów całego sezonu także dlatego, że kalendarz wchodzi w bardzo intensywną fazę. Po rundach w Australii, Ameryce Południowej i na Bermudach zespoły są już dobrze rozpędzone, a różnice punktowe zaczynają odgrywać coraz większą rolę. W SailGP regularność ma ogromne znaczenie, ponieważ nawet pojedynczy słabszy weekend potrafi mocno skomplikować sytuację w klasyfikacji generalnej.
Ubiegłoroczna nowojorska runda pokazała zresztą, jak nieprzewidywalne potrafią być te zawody. Warunki pogodowe wielokrotnie zmieniały się w trakcie wyścigów, a zespoły musiały błyskawicznie reagować na podmuchy wiatru oraz zmiany ustawienia kursu. W takich okolicznościach ogromne znaczenie ma komunikacja całej załogi i perfekcyjne wyczucie momentu wejścia na foile.
I właśnie dlatego SailGP coraz częściej porównywane jest do Formuły 1 na wodzie. Wszystkie zespoły korzystają z identycznych łodzi, więc różnice robią przede wszystkim umiejętności zawodników, strategia oraz perfekcyjna współpraca całej ekipy. To sprawia, że pojedyncze błędy są natychmiast wykorzystywane przez rywali.
Weekend w Nowym Jorku zapowiada się więc jako jedna z najważniejszych rund pierwszej części sezonu. Australia będzie chciała potwierdzić dominację i utrzymać pozycję lidera klasyfikacji generalnej, Brytyjczycy spróbują ponownie pokazać swoją regularność, a Hiszpanie będą liczyć, że wrócą do formy, którą imponowali na tych wodach przed rokiem.
Przy tak wyrównanej stawce i specyficznych warunkach nowojorskiego akwenu praktycznie niemożliwe jest jednak wskazanie zdecydowanego faworyta. W SailGP często wystarczy jeden słabszy start, źle wykonany manewr albo chwilowa utrata prędkości, by z lidera wyścigu spaść poza czołówkę. A właśnie to sprawia, że seria z roku na rok przyciąga coraz większą uwagę kibiców na całym świecie.
Plany transmisyjne Sportklubu z SailGP w Nowym Jorku:
1. dzień – sobota 30 maja, godz. 21:30 (na żywo)
2. dzień – niedziela 31 maja, godz. 21:30 (na żywo)
foto, źródło. Materiały prasowe / Sportklub / SailGP
