Internet & Gry - Reklama

Eksperci Fortinet: jak chronić się przed współczesnymi nieznanymi zagrożeniami?

W ostatnim czasie celem zaawansowanych, bazujących na sztucznej inteligencji ataków, jest infrastruktura krytyczna. Szczególnie mocno przestępcy interesują się branżą ochrony zdrowia, IT, usługami finansowymi i energetyką. Dużym zagrożeniem dla tych podmiotów jest zwłaszcza oprogramowanie ransomware – jest ono dostępne także w modelu usługowym, co sprawia, że korzystający z niego atakujący mają zapewnione wysokie zyski przy ponoszeniu niskich nakładów.

 

Zintensyfikowanie ataków to zjawisko będące po części pokłosiem szybkiego rozwoju sieci w wyniku takich procesów, jak wzrost popularności pracy zdalnej. Cyberprzestępcy mają coraz większe możliwości wykorzystywania starych i nowych luk w słabych zabezpieczeniach sieci domowych, które łączą się z zasobami firmowymi.

Powstanie i rozwój modelu Ransomware-as-a-Service (RaaS) oraz rozbudowanych zestawów narzędzi do atakowania umożliwia skuteczne działanie mniej zaawansowanym technicznie przestępcom. W przeszłości analitycy z należącej do firmy Fortinet jednostki FortiGuard Labs śledzili głównie kilka najważniejszych grup stosujących ransomware. Obecnie zaś rozwinął się cały ekosystem cyberprzestępczy, z dużą liczbą interesariuszy, a handel złośliwym oprogramowaniem kwitnie na czarnym rynku. Ponadto analitycy z FortiGuard Labs obserwują wzrost liczby jeszcze bardziej destrukcyjnego oprogramowania typu wiperware oraz zagrożeń typu zero-day.

Renee Tarun z firmy Fortinet oraz Derek Manky z FortiGuard Labs przedstawiają swoje spojrzenie na temat współczesnych wyrafinowanych cyberzagrożeń oraz omawiają związane z nimi wyzwania.

Dlaczego ochrona przed nieznanymi zagrożeniami jest trudniejsza niż kiedykolwiek?

Derek: Stają się one coraz większym wyzwaniem, ponieważ rozwijające się sieci stwarzają więcej możliwości cyberprzestępcom. Oczywiście, wiele zagrożeń nadal nadchodzi za pośrednictwem poczty elektronicznej i z wykorzystaniem mechanizmów inżynierii społecznej, co jest rozpoznanym problemem, ale to te zagrożenia, o których jeszcze nic nie wiemy, stanowią większe wyzwanie.

Renee: Zgadzam się – wiele firm nie wie, jakie mogą być źródła zagrożeń w ich środowiskach sieciowych. Na przykład złośliwy kod typu zero-day może pochodzić z rozwiązań funkcjonujących w infrastrukturze IT użytkownika, dlatego po przeprowadzeniu odpowiednich analiz należy skupić się na ograniczaniu ryzyka ataku i planowaniu zabezpieczeń. Ponadto wiele przedsiębiorstw nie ma wystarczającej liczby pracowników i ilości zasobów zapewniających ochronę. Sytuację komplikują też coraz częściej pojawiające się nieznane zagrożenia.

Na czym polega różnica między zapobieganiem zagrożeniom, ochroną przed nimi i łagodzeniem ich skutków?

Derek: Zapobieganie i ochrona to środki tymczasowe. Nawet jeśli uda się zatrzymać zagrożenie, można założyć, że wkrótce ono powróci. W tej sytuacji musimy skłaniać się ku ograniczaniu ryzyka i wykrywaniu zagrożeń zero-day bazując na strategii ochrony warstwowej. Jej dużą częścią jest zapewnienie sobie możliwości głębszej analizy, z ochroną w czasie rzeczywistym. Jeśli firma nie ma rozwiązania typu sandbox in-line, to złośliwe oprogramowanie jest wykrywane dopiero po kilku minutach lub godzinach, a przez ten czas szkody mogły już zostać wyrządzone.

Renee: Można również pracować nad wykrywaniem i powstrzymywaniem zagrożeń przy użyciu tzw. mechanizmów zwodniczych. W tym przypadku, gdy przestępca wejdzie do sieci lub z niej wyjdzie, uruchamia pułapkę, dzięki której informacja o tym fakcie trafia do administratorów. A jeśli chodzi o łagodzenie niektórych zagrożeń, to należy prowadzić szkolenia z zakresu cyberhigieny wśród pracowników.

W jaki sposób czas obecności złośliwego oprogramowania w systemie wpływa na wyzwania, przed którymi stają dziś osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo?

Derek: Czas, przez który zagrożenie może utrzymywać się w systemie, jest często zdecydowanie zbyt długi. Innym czynnikiem, o którym mówimy w raporcie Threat Landscape Report, jest czas liczony od momentu pojawienia się nowego zagrożenia lub exploita w środowisku IT do momentu, w którym jest on uzbrojony. I nie mówimy już teraz o tygodniach, ale o czasie od 24 do 48 godzin, w trakcie których trzeba zareagować. Cały łańcuch ataku odbywa się teraz znacznie szybciej. Krótszy jest czas od wejścia do systemu do wyjścia z niego. Sprawia to, że firmy potrzebują zautomatyzowanych narzędzi ochronnych, które mogą wykryć te działania.

Renee: Jeśli o czymś nie wiemy, to nie możemy tego naprawić. Musimy zapewnić sobie odpowiednie możliwości monitorowania sieci i wykrywania zagrożeń, aby rozpoznać, kiedy dochodzi do incydentu związanego z bezpieczeństwem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

casibomcasibom girişcasibom resmi girişdeneme bonusu veren sitelerdeneme bonusucasino sitelerideneme bonusu veren sitelerdeneme bonusu veren sitelercasino siteleribahis siteleribonus veren sitelercasibomcasibom girişcasibom güncel girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahis güncel girişmarsbahismarsbahis girişcasibomcasibom girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişcasibomcasibom girişmarsbahismarsbahis girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişklasbahisklasbahis girişklasbahisklasbahis giriş