„Pierwsza miłość” umacnia pozycję lidera! Średnio ponad milion widzów w sezonie 2025/2026
Serial „Pierwsza miłość” zakończył sezon 2025/2026 jako lider swojego pasma emisyjnego, osiągając najwyższe wyniki oglądalności od kilku lat. Produkcja Telewizji Polsat zgromadziła średnio 1,1 mln widzów (AMR 4+), a jej udział w grupie komercyjnej 16-59 wyniósł 13,31%. Najchętniej oglądany odcinek sezonu przyciągnął przed telewizory ponad 1,33 mln osób. W porównaniu z poprzednim sezonem średnia widownia serialu wzrosła o ponad 80 tys. widzów.
Dane Nielsen Media pokazują, że „Pierwsza miłość” konsekwentnie umacnia swoją pozycję rynkową. Po sezonie 2024/2025 (emisja od 2 września do 20 czerwca), który oglądało średnio 990 tys. widzów, serial w sezonie 2025/2026 (emisja od 1 września do 12 czerwca) zwiększył widownię do 1,1 mln osób. Wzrósł również udział w grupie komercyjnej 16-59 – z 11,85% do 13,31%.

Lider pasma
W sezonie 2025/2026 „Pierwsza miłość” pozostawała najchętniej oglądanym serialem codziennym emitowanym od poniedziałku do piątku około godziny 18.00, utrzymując pozycję lidera pasma i wyprzedzając konkurencyjne produkcje nadawane w tym czasie przez pozostałe największe stacje telewizyjne. Wyniki potwierdzają, że serial pozostaje jednym z najmocniejszych punktów codziennej ramówki Telewizji Polsat oraz jedną z najstabilniejszych produkcji obyczajowych na polskim rynku telewizyjnym.
Wyróżnia się na tle zmian rynku
W czasie, gdy rynek telewizyjny mierzy się z rosnącą konkurencją platform streamingowych i zmieniającymi się nawykami odbiorców, szczególną wartość mają produkcje skutecznie przyciągające młodszą widownię. „Pierwsza miłość” pozostaje jednym z nielicznych seriali linearnej telewizji, który nie tylko utrzymuje wysokie wyniki w grupie 16-59, ale również konsekwentnie zwiększa swoją widownię. Wyniki serialu budują także pozycję Polsatu w kluczowym paśmie przejścia między popołudniem a prime time, stanowiąc jeden z najmocniejszych punktów codziennej ramówki stacji.
Nowe twarze, odważne historie
Na zainteresowanie widzów wpływają zarówno głośne wydarzenia fabularne, jak i konsekwentny rozwój obsady. W ostatnich sezonach twórcy zdecydowali się m.in. na powrót Pawła Krzyżanowskiego – jednej z najbardziej wyczekiwanych postaci w historii serialu. Równolegle do obsady dołączyli aktorzy reprezentujący różne pokolenia i doświadczenia zawodowe, m.in. Mateusz Kościukiewicz, Anna Maria Sieklucka, Jacek Knap i Sylwia Gola. W kolejnym sezonie widzowie zobaczą również Rafała Królikowskiego. Nowi bohaterowie pojawiają się obok postaci obecnych w serialu od lat, otwierając kolejne możliwości fabularne i przyciągając nowych odbiorców.
„Nie boimy się opowiadać odważnych historii”
Jak podkreśla producentka serialu, Monika Galiot-Salińska, sukces „Pierwszej miłości” jest efektem konsekwentnego rozwijania formuły produkcji oraz uważnego wsłuchiwania się w oczekiwania widzów.
– Rynek telewizyjny bardzo się zmienia, a o uwagę widza jest dziś trudniej niż kiedykolwiek. Dlatego nie wystarczy już sama regularność emisji. Trzeba nieustannie szukać nowych historii i nowych sposobów opowiadania. W ostatnich sezonach konsekwentnie pracowaliśmy nad tym, żeby Pierwsza miłość była serialem dynamicznym i współczesnym. Dziś dzieje się w niej więcej niż w większości seriali codziennych. Umiejętnie żeglujemy pomiędzy dramatem, kryminałem, komedią, obyczajem i telenowelą, dzięki czemu każdy odcinek przynosi widzom nowe emocje i zaskoczenia. Nie boimy się również podejmować trudnych tematów społecznych i realizować historii, które wykraczają poza schemat codziennej telenoweli” – mówi Monika Galiot-Salińska.
– Największą satysfakcję daje nam dziś fakt, że Pierwsza miłość pozostaje ważnym elementem codzienności swoich widzów. To serial, o którym się rozmawia, którego zwroty akcji są komentowane i na którego kolejne odcinki po prostu się czeka – dodaje producentka.
Emitowana od 2004 roku „Pierwsza miłość” jest najdłużej nadawanym polskim serialem codziennym i jednym z najważniejszych tytułów w ramówce Telewizji Polsat. Za produkcję serialu odpowiada ATM Grupa.
foto, źródło. Polsat
