PolsatSport w TV

Puchar Spenglera w Polsacie Sport i Polsacie Sport Extra

W czwartek w szwajcarskim Davos już po raz 93. wystartuje Puchar Spenglera. To najstarszy turniej hokejowy na świecie rozgrywany tradycyjnie w okresie między świętami Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem. W tegorocznej edycji kolejny raz nie zabraknie polskich akcentów. Transmisja wszystkich meczów na żywo w Polsacie Sport i Polsacie Sport Extra.

 

 

 

 

Pomysłodawcą rozgrywania tego turnieju był doktor Carl Spengler i zakładał w nich udział zespołów z krajów niemieckojęzycznych. Pierwszy turniej rozegrano w 1923 roku i zakończył się zwycięstwem zespołu Oxford University złożonego głównie z Kanadyjczyków studiujących na tej uczelni. Prestiż i popularność Pucharu Spenglera sprawiły, że do Davos przyjeżdżały zespoły z całego świata, w tym również dwukrotnie reprezentacja Polski. – Ten turniej cieszy się ogromną renomą w całym kraju. Wszystkie mecze pokazuje na żywo największa telewizja w kraju. Dla Szwajcarów Puchar Spenglera jest czym dla nas jest Turniej Czterech Skoczni czy Tour de Pologne. Oglądanie na żywo z trybun meczów jest dużym prestiżem – mówi Henryk Gruth, były reprezentant Polski od ponad dwudziestu lat na stałe mieszkający w Szwajcarii.

Tegoroczny turniej będzie rozgrywany już po raz dziewięćdziesiąty trzeci. Organizatorom udało się zaprosić bardzo mocne drużyny, co sprawia, że ta edycja będzie miała ponownie bardzo mocna obsadę. W Davos, oprócz gospodarzy, rywalizować będą ponownie Team Canada, czyli reprezentacja Kanady oraz Ocelari Triniec (czeska Extraliga). Kolejny raz zobaczymy przedstawiciela ligi KHL oraz Finlandii. Ubiegłorocznego niespodziewanego triumfatora zespół Kalpa Kaupio (Liiga/Finlandia) zastąpi TPS Turku, a w miejsce Mettalurga Magnitogorsk wystąpi Salavat Yulaev Ufa. Stawkę uzupełni drugi szwajcarski zespół HC Ambri-Piotta, który zagra w miejsce drużyny Thomas Sabo Ice Tiger Norymberga (Liga DEL/Niemcy).

Polskie wątki w turnieju!

W historii Pucharu Spenglera najwięcej zwycięstw – po piętnaście – odniosły zespoły HC Davos oraz Team Kanada. Gospodarze ostatni raz triumfowali w 2011 roku, natomiast ekipa “Klonowego Liścia” w zeszłym roku nie udało się wygrać po raz czwarty z rzędu sensacyjnie przegrywając w finale po rzutach karnych z fińską Kalpą Kuopio. Tym samym Kanadyjczykom nie udało się wyrównać swojego najlepszego osiągnięcie z lat 1995-98, gdy czterokrotnie zwyciężali w Davos. Należy jednak pamiętać, że hokeiści z Kanady nie grali regularnie we wszystkich turniejach.

W Eissstadion Davos (obecnie Vaillant Arena) wielokrotnie gościły zespoły spoza Europy. Najczęściej była to reprezentacja Kanady, grająca pod szyldem Team Kanada. Dwukrotnie (w 1996 i 2013 roku) do Szwajcarii zawitał zespół Rochester Americans grający w północnoamerykańskiej lidze AHL, będącej bezpośrednim zapleczem ligi NHL. Kilka razy w tych zawodach udział brała reprezentacja Stanów Zjednoczonych. W 1971 roku w Pucharze Spenglera wystartowała drużyna narodowa Japonii, która własnie w Davos przygotowywała się do udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Sapporo.

Dwukrotnie w tym turnieju występowała reprezentacja Polski. W 1974 roku Biało-Czerwoni zajęli drugie miejsce za Slovanem Bratysława, a rok później uplasowali się na trzecim miejscu za olimpijską reprezentacją Czechosłowacji oraz reprezentacją Finlandii. – Doskonale pamiętam oba te turnieje, zwłaszcza mecz ze Slovanem. Zremisowaliśmy go 6:6, ale to zespół z Bratysławy wygrał cały turniej – wspomina Henrytk Gruth, jedyny Polak który został przyjęty do Galerii Sław IIHF (Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie.

Dwa występy w połowie lat siedemdziesiątych w prestiżowym turnieju w Davos reprezentacji Polski były dotychczas jedynymi w wykonaniu naszej kadry czy ewentualnie polskiego klubu.

– To były moje początki w drużynie narodowej. Cała otoczka tego turnieju i ekipy, przeciwko którym rywalizowaliśmy robiły na mnie ogromne wrażenie. Później w 1985 roku gdy grałem w Szwajcarii w klubie z Zurychu dostałem ofertę, aby ponownie zagrać w tej imprezie, ale już jako zawodnik zawodnik zaproszony. W każdym zespole grającym w Pucharze Spenglera mogło bowiem wystąpić kilku hokeistów z innych klubów i ja właśnie miałem taką propozycję. Niestety, nie mogłem skorzystać z zaproszenia, bo w tym czasie przebywałem na zgrupowaniu reprezentacji Polski – powiedział czterokrotny olimpijczyk.

W dziewięćdziesiątym trzecim Pucharze Spenglera polscy kibice będą mieli swojego jednego przedstawiciela. Podobnie jak i przed rokiem w Davos wystąpi zespół Ocelari Triniec. Napastnikiem mistrza Czech jest Aron Chmielewski.

– Chcemy się zaprezentować jeszcze lepiej niż przed rokiem, gdzie nie udało nam się awansować do półfinału. Nie graliśmy wówczas źle, ale na tle tak dobrych i wymagających zespołów zabrakło nam szczęścia. Cieszę się, że w grupie znowu zagramy z reprezentacją kanady, bo znowu spełnia się jedno z moich hokejowych marzeń podkreśla napastnik „Stalowników”.

Chmielewski nie będzie jedynym polskim akcentem w Davos. W składzie reprezentacji Kanady awizowany jest Patrick Wiercioch. Jego rodzice Andrzej i Ewa to Polacy, którzy w 1988 roku wyemigrowali za ocean, a dwa lata później na świat przyszedł Patrick. 29-letni napastnik w zeszłym sezonie przeniósł się do Europy i występował w białoruskim Dynamie Mińsk grającym w lidze KHL. W obecnym sezonie wystąpił w kilku meczach w lidze EBEL w zespole HC Bolzano. Wiercioch wcześniej w lidze NHL reprezentując barwy Ottawa Senators i Colorado Avalanche. W 2015 roku z reprezentacją Kanady wywalczył mistrzostwo świata.

Faworytów kilku…

Formuła turnieju jest bardzo prosta. Sześć zespołów podzielono na dwie grupy. W pierwszej (tzw. Grupa Torriani) znalazły się HC Ambri-Piotta, TPS Turku i Salavat Yulaev Ufa. W drugiej (Grupa Cattini) rywalizować będą HC Davos (gospodarze), Ocelari Triniec i Team Canada. Po rozegraniu meczów grupowych systemem każdy z każdym, zwycięzcy obu grup kwalifikują się bezpośrednio do półfinałów, natomiast pozostałe zespoły grają ze sobą mecze ćwierćfinałowe (drugi z grupy Torriani z trzecim z grupy Cattini i odwrotnie). Zwycięzcy obu półfinałów w samo południe w Sylwestra zmierzą się ze sobą w wielkim finale.

Głównym faworytem tegorocznej edycji wydaje się być Salavat Yulaev Ufa. Zespół występujący w lidze KHL dotychczas trzykrotnie rywalizował w Pucharze Spenglera (2007, 2012 i 2014 roku), dwukrotnie docierając do finału (2007 i 2014 roku). Drużyna z Baszkirii ma na swoim koncie mistrzostwo Rosji zdobyte w 2008 roku (ostatni sezon przed utworzeniem ligi KHL) oraz zdobycie Pucharu Gagarina ligi KHL (czyli odpowiednik Pucharu Stanleya w lidze NHL). W zeszłym sezonie dotarli do finału swojej konferencji, gdzie musieli uznać wyższość Avangardu Omsk. Największą gwiazdą zespołu jest Linus Omark. 32-letni napastnik ma za sobą występy w lidze NHL w barwach Edmonton Oilers i Buffalo Sabres. W 2018 roku z reprezentacją Szwecji uczestniczył w Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczangu. Z ekipą „Trzech Koron” trzykrotnie zdobywał medale mistrzostw świata, w tym złoto w 2017 roku.

Tradycyjnie wielką niewiadomą w Davos będą Kanadyjczycy. Skład ekipy “Klonowego liścia” opiera się na zawodnikach grających w Szwajcarii, Niemczech, Szwecji, Finlandii i Rosji. Większość z nich ma w swoim CV grę w Lidze NHL, czy udział mistrzostwach świata. Ubiegłoroczna porażka w finale dopiero po rzutach karnych z Kalpą Kuopio sprawiła, że Kanadyjczycy nie zdołali wygrać po raz szesnasty zmagań w Pucharze Spenglera. Zarówno reprezentacja Kanady jak i gospodarze, czyli HC Davos mają na swoim koncie po 15 triumfów w tym turnieju. Czy w 2019 roku jedna z tych ekip zostanie samodzielnym liderem tej klasyfikacji?

Spore szanse na zwycięstwo ma również zespół Arona Chmielewskiego. Ocelarzi w zeszłym sezonie zdobyli mistrzostwo Czech i w obecnym marzą o obronie tytułu. W rozgrywkach Ligi Mistrzów zespół „Stalowników” dosyć niespodziewanie zakończył rozgrywki już w fazie grupowej ustępując drużynom HC Lausanne i Yunost Mińsk. – W zeszłym roku debiutowaliśmy w tym turnieju, ale pokazaliśmy się na tyle dobrze, że gospodarze postanowili nas ponownie zaprosić. Zrobimy wszystko, aby teraz wypaść jeszcze lepiej – zapewnia polski napastnik.

Tradycją Pucharu Spenglera jest zapraszanie do Davos zespołów wraz z rodzinami. W zeszłym roku Chmielewski był w Szwajcarii razem z żoną i córeczką. W tym roku urodził mu się syn, ale na turniej uda się tylko z małżonką. – Na święta przyjechali do nas rodzice oraz teściowie, którzy zostaną z dziećmi, a ja razem z Pauliną będę miał trochę więcej czasu dla siebie. Cieszę się, że przynajmniej tam śniegu nie zabraknie – uśmiecha się wychowanek Stoczniowca Gdańsk.

Z kolei TPS Turku to jedenastokrotny mistrz Finlandii, ale ostatni tytuł zespół z południa wywalczył dziewięć lat temu. Dwa lata temu przegrali walkę o brąz z HIFK Helsingfors, a w zeszłym sezonie odpadli w ćwierćfinale z późniejszym mistrzem kraju HPK Hammenlinna. Dla TPS będzie to trzeci start w Pucharze Spenglera. Poprzednie dwa miały miejsce w 2001 i 2002 roku.

Czarnym koniem turnieju może okazać się drużyna HC Ambri-Piotta. Zespół z południa Szwajcarii zadebiutuje w tym prestiżowym turnieju. W obecnym sezonie drużyna prowadzona przez Lukę Ceredę również zadebiutował w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Szwajcarom zabrakło punktu, aby awansować do 1/8 finału. W ostatnich trzynastu sezonach tylko dwukrotnie awansowali do fazy play off, ale od kilku lat są drużyną której znakiem firmowym jest zdyscyplinowany, ale przy tym agresywny styl gry. – To zasługa trenera Ceredy, który jest wychowankiem tego klubu i ze względu na problemy z sercem musiał zakończyć karierę w wieku 27 lat. Zajął się szkoleniem i poprzez trenowanie młodzieży doszedł do stanowiska trenera pierwszego zespołu. Ma swoją filozofię prowadzenia drużyny i jego zespół potrafi splatać figla najmocniejszym klubom w Szwajcarii – przekonuje Gruth.

Życie po życiu…

Jeżeli chodzi o gospodarzy to zespół HC Davos w zeszłym roku zakończył wspaniały etap w historii klubu. Po 22 latach pracy z funkcji trenera pierwszego zespołu zrezygnował Arno Del Curto. – Dla nas wszystkich był to ogromny szok i niedowierzanie, bo nikt się tego nie spodziewał. Dwadzieścia dwa lata w jednym klubie i to w hokeju na lodzie to coś niesamowitego. To był szkoleniowiec, który wyszukiwał talenty i je szlifował. Wielu jego podopiecznych grało lub gra w najlepszych ligach świata oraz stanowi o sile reprezentacji Szwajcarii. Jego odejście zamknęło piękny okres w historii klubu z Davos – podkreśla Gruth.

Del Curto został szkoleniowcem HC Davos w 1996 roku, a w latach 2002-15 wywalczył z tym zespołem sześć tytułów mistrza Szwajcarii. Poza tym pięciokrotnie triumfował w Pucharze Spenglera, a w sezonie 2015/16 grał w półfinale Ligi Mistrzów. Jego następca został W obecnym sezonie zespół prowadzi Christian Wolhwend, który w ostatnich trzech latach był asystentem, trenera reprezentacji Szwajcarii, Patricka Fischera. – „Volvo” to strasznie impulsywny człowiek. Osoba o bardzo dużej charyzmie i przy tym świetny motywator. Pamiętam jak w zeszłym sezonie gdy prowadził reprezentację do lat dwudziestu to przed mistrzostwami świata oznajmił, że jego zespół ma być jak japońscy kamikadze. Stworzył na ten wzór specjalne filmiki motywacyjne. Świetny fachowiec, a przy tym osoba o bardzo dużym temperamencie – mówi Gruth.

Plan transmisji:

Czwartek 26 grudnia

HC Ambri-Piotta – Salavat Yulaev Ufa na żywo o 15:10 w Polsacie Sport Extra: Tomasz Włodarczyk/Marcin Ćwikła.

HC Ocelari Trinec – Team Canada na żywo o 20:15 w Polsacie Sport: Grzegorz Michalewski/Marcin Ćwikła.

Piątek 27 grudnia

TPS Turku – przegrany z meczu HC Ambri-Piotta/Salavat Yulaev Ufa na żywo o 15:10 w Polsacie Sport:Tomasz Włodarczyk/Marcin Ćwikła.

HC Davos – przegrany z meczu HC Ocelari Trinec/Team Canada na żywo o 20:15 w Polsacie Sport: Grzegorz Michalewski/Marcin Ćwikła.

Sobota 28 grudnia

Wygrany z meczu HC Ambri-Piotta/Salavat Yulaev Ufa – TPS Turku na żywo o 15:10 w Polsacie Sport Extra:Tomasz Włodarczyk/Marcin Ćwikła.

Wygrany z meczu HC Ocelari Trinec/Team Canada – HC Davos na żywo o 20:15 w Polsacie Sport: Grzegorz Michalewski/Marcin Ćwikła.

Niedziela 29 grudnia

Ćwierćfinał na żywo o 15:10 w Polsacie Sport Extra: Grzegorz Michalewski lub Tomasz Włodarczyk/Marcin Ćwikła.

Ćwierćfinał na żywo o 20:15 w Polsacie Sport: Grzegorz Michalewski lub Tomasz Włodarczyk/Marcin Ćwikła.

Poniedziałek 30 grudnia

I Półfinał na żywo o 15:10 w Polsacie Sport Extra

II Półfinał na żywo o 20:15 w Polsacie Sport

Wtorek 31 grudnia

Finał na żywo o 12:10 w Polsacie Sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

casibomcasibom girişcasibom resmi girişdeneme bonusu veren sitelerdeneme bonusucasino sitelerideneme bonusu veren sitelerdeneme bonusu veren sitelercasino siteleribahis siteleribonus veren sitelercasibomcasibom girişcasibom güncel girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahis güncel girişmarsbahismarsbahis girişcasibomcasibom girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişcasibomcasibom girişmarsbahismarsbahis girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom giriş