Internet & Gry - Reklama

Zabezpieczenia iPhone’a złamane. By skopiować wszystkie dane nie potrzeba Pegasusa

Najnowsze modele iPhone’a oraz komunikator Signal to kombinacja zabezpieczeń niemal nie do do złamania – to fakt znany osobom, którym zależy na ochronie danych. Coraz więcej przykładów każe go jednak zweryfikować. Adwokaci donoszą o kolejnych przypadkach łamania zabezpieczeń przez śledczych, co wpływa nie tylko na ich praktykę, ale też może budzić niepokój w obliczu najbliższej kampanii wyborczej.

 

“Koleżanki i Koledzy, jakie macie doświadczenie w zakresie zdolności naszych służb do przełamania zabezpieczeń iPhone’a? W zeszłym tygodniu w jednej z prowadzonych przeze mnie spraw Prokuratura Okręgowa uzyskała wszystkie dane z telefonu mojego klienta, w tym czaty z aplikacji Signal – iPhone 11 zabezpieczony sześciocyfrowym kodem. Ponoć aktualizowany” – to wpis, który pojawił się na facebookowej grupie Adwokatura Polska, która liczy ponad 16 tys. członków. Z komentarzy jasno wynika, że ostatnie miesiące przyniosły w tej sprawie przełom.

Śledczy hakują iPhone’y. Adwokaci i ich klienci w szoku

“Jeszcze do niedawna w prowadzonych przeze mnie sprawach (nawet w krajówce) wpływały informacje od biegłych, że z uwagi na zabezpieczenie telefonu nie są w stanie zgrać danych”napisał adwokat Michał Gajda. Z kolejnych komentarzy wynika, że zhakowanie nawet najnowszego modelu iPhone’a i flagowych modeli innych marek jest możliwe, tyle że do tej pory było na tyle kosztowne, że prokuratorzy zlecali je wyłącznie w najważniejszych sprawach.

Adwokaci donoszą o co najmniej jednej firmie (działającej w Gdańsku), której pracownicy są stanie złamać zabezpieczenia w najnowszych urządzeniach. Koszt takiej operacji ma wahać się w granicach 20-40 tys zł. “Model iPhone’a nie ma znaczenia. Istotne jest bardziej jakie ma wgrane oprogramowanie do wersji IOS 12 rozkodowanie telefonu i nawet zaszyfrowanych wiadomości zajmuje nie więcej niż 3 godziny. Nowsze oprogramowania trochę dłużej” – skomentował adwokat Tomasz Wiliński.

W wątku padają nazwy urządzeń i aplikacji, których skuteczność w łamaniu zabezpieczeń miała zostać potwierdzona – GrayKey, DriveSavers i przede wszystkim UFED (Universal Forensic Extraction Device) od izraelskiej firmy Cellebrite. W Polsce urządzenia i licencje na ten ostatni system sprzedaje od niedawna kilku dystrybutorów, którzy specjalizują się w informatyce śledczej i detektywistyce. W listopadzie 2022 r. Komenda Główna Policji rozpisała wart 6,5 mln zł przetarg na trzyletnią licencję 21 zestawów oprogramowania UFED w różnych wariantach.

Inwigilacja bez Pegasusa i zgody sądu

Do tej pory wgląd do danych z najnowszych modeli telefonów był możliwy w wyniku kontroli operacyjnej, którą na wniosek służb zatwierdzał Sąd Okręgowy w Warszawie. Tak było w przypadku Ewy Wrzosek, Romana Giertycha czy Krzysztofa Brejzy, którzy byli inwigilowani z użyciem oprogramowania Pegasus. Koszt takiej operacji był jednak znaczny – 500 tys. zł za jeden “śledzony” telefon. Wszystko wskazuje na to, że obecnie śledczy nie potrzebują ani Pegasusa, ani zgody sądu, by zgrywać dane z telefonów podejrzanych.

Zdaniem prawnika i aktywisty Wojciecha Klickiego z Fundacji Panoptykon w państwach demokratycznych, z silną cywilną kontrolą nad policją i służbami specjalnymi wykorzystywanie przez aparat bezpieczeństwa najnowszych technologii nie budzi poważnych obaw. – Jednak Polska do takich państw nie należy, czego najlepszym dowodem jest wykorzystywanie Pegasusa – komentuje, cytowany przez TVN24.pl. Adwokat Michał Gajda, prowadzący kancelarię w Szczecinie, podkreśla, że temat może budzić niepokój w obliczu najbliższej kampanii wyborczej.

– Prawa podejrzanych są notorycznie naruszane np. w przypadku przeszukań, ale to nie budzi wątpliwości. Wzruszamy ramionami, myśląc, że w końcu chodzi o przestępców. Pamiętajmy jednak, że podejrzany nie zawsze oznacza winny, a nawet w przypadku udowodnienia winy każdy ma prawo do ochrony danych szczególnie wrażliwych argumentuje Gajda. Jego zdaniem istnieją też uzasadnione obawy, że śledczy będą stawiać zarzuty politycznym konkurentom partii rządzącej, a uzyskane dzięki temu dane z telefonu mogą posłużyć do szantażu.

Źródło: oLIVE media

Fot. Pexels/Sora Shimazaki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

casibomcasibom girişcasibom resmi girişdeneme bonusu veren sitelerdeneme bonusucasino sitelerideneme bonusu veren sitelerdeneme bonusu veren sitelercasino siteleribahis siteleribonus veren sitelermarsbahismarsbahis girişmarsbahis güncel girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişcasibomcasibom girişmarsbahismarsbahis girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişegebetegebet girişegebetegebet girişegebetegebet girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahiscasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişbetparkbetpark girişbetparkbetpark girişbetparkbetpark girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis giriş