19. kolejka Ligi ACB w Sportklubie!
Sezon zasadniczy w ACB nabiera rumieńców, a przed nami już 19. kolejka rozgrywek. Tradycyjnie, jak co weekend, Sportklub zaprasza na trzy transmisje – tym razem spotkania z udziałem Unicaji Aleksandra Balcerowskiego, Valencii i Barcelony.
Unicaja po słabszym okresie, w którym jej udział w ósemce stał pod znakiem zapytania, w końcu zaczęła grać na poziomie, do jakiego przyzwyczaiła swoich fanów w ubiegłym sezonie. Drużyna Aleksandra Balcerowskiego w połowie stycznia pokonała na wyjeździe Valencię 76:70, a wygrana ta zadziała jak remedium na wcześniejsze bolączki, bo także w trzech kolejnych spotkaniach podopieczni Ibona Navarro sięgali po pełną pulę. Efekt? Bilans 12-6 i czwarte miejsce w tabeli. Niezłe, na pewno jednak realne jeszcze do poprawienia, zwłaszcza jeśli Unicaja wyeliminuje wahania formy i do każdego spotkania będzie przystępowała w odpowiednią motywacją.
Czy będzie ją miała także na sobotnie domowe starcie z Morabankiem Andorra? Goście w bieżącym sezonie spisują się kiepsko, w całej kampanii wygrali zaledwie pięć razy, choć akurat w ostatniej kolejce zwyciężyli i nie ma tu większego znaczenia, że odprawili borykającą się z potężnym kryzysem Dreamland Gran Canarię. W Andorze nikt nie zwraca uwagi na styl, liczą się przede wszystkim punkty, tym ważniejsze, że zespół znajduje się tuż nad strefą spadkową i raczej do końca sezonu skazany będzie na walkę o utrzymanie.
W kryzysie jest Gran Canaria, dużo słabsze wyniki notuje jednak ostatnio również Joventut, który w trzech poprzednich meczach – z Gironą, Baskonią i Bilbao – zanotował komplet porażek. Katalończycy od początku sezonu imponowali formą, wydawało się, że bez większych problemów zameldują się w play-off, tymczasem ich sytuacja zaczęła się niebezpiecznie komplikować. Już teraz osunęli się na ósme miejsce, a jeśli przegrają także w niedzielę, bardzo prawdopodobne, że wypadną poza nawias ekip walczących o medale.
A porażka w niedzielne popołudnie jest tym bardziej prawdopodobna, że do Badalony zawita wicelider tabeli, Valencia, która nie zwykła przegrywać w tym sezonie, także w halach rywali. Goście po stronie strat mają zaledwie cztery spotkania, więc imponują stabilną formą, czego nie można niestety powiedzieć o Katalończykach. W poprzedniej kolejce zmiażdżyli Lleidę różnicą blisko 40 punktów i do Badalony przyjadą jak po swoje. Jeśli nie wywiozą z niej dwóch punktów, będzie można mówić o sporej niespodziance.
Dużo łatwiejsze zadanie powinno czekać w weekend inną drużynę z Katalonii, tę bardziej utytułowaną, czyli FC Barcelonę, która przed własną publicznością zmierzy się w niedzielny wieczór z Basquet Gironą. Miejscowi od listopada złapali wiatr w żagle i wygrywając 10 meczów ligowych z rzędu awansowali na trzecie miejsce w tabeli. Każda seria musi się jednak kiedyś skończyć, a tę podopiecznych Xaviego Pascuala zakończyła La Laguna Tenerife, która dwa tygodnie temu wygrała w Palau Blaugrana 82:89. Na domiar złego w następnym meczu Katalończycy również przegrali, na wyjeździe z UCAM Murcią 83:84, choć prowadzili w tym spotkaniu od pierwszej do trzydziestej dziewiątej minuty!
Mimo dwóch porażek z rzędu, trudno wyobrazić sobie, żeby w niedzielę Barcelona przegrała po raz kolejny, tym razem z Gironą, która z bilansem 9-9 zajmuje dziesiątą pozycję w tabeli. Wprawdzie goście w trzech poprzednich meczach odnieśli komplet zwycięstw, trudno jednak wyobrazić sobie, żeby zdołali świetną serię kontynuować także w stolicy Katalonii.
Plany transmisyjne Sportklubu z 19. kolejki Ligi ACB:
Unicaja – Morabanc Andorra, noc z soboty na niedzielę 7/8 lutego, godz. 2:50 (premiera)
Joventut Badalona – Valencia Basket, niedziela 8 lutego, godz. 12:30 (na żywo)
FC Barcelona – Basquet Girona, niedziela 8 lutego, godz. 19:00 (na żywo)
foto, źródło. Sportklub
