Media

W hołdzie Kalinie Jędrusik. „Bo we mnie jest seks” w rocznicę śmierci artystki na Kino Polska

Była ikoną polskiej sceny, symbolem zmysłowości i jedną z najbardziej charyzmatycznych artystek swoich czasów. Kalina Jędrusik do dziś inspiruje swoim talentem, stylem i niepowtarzalną osobowością. Nie bała się łamać konwenansów, a jej życie nieustannie pozostaje tematem dyskusji. . Film „Bo we mnie jest seks” już 7 sierpnia o 20:00 w Kino Polska.

 

„Oprócz ciała mam przecież i duszę”

Kalina Jędrusik zachwycała talentem i sceniczną charyzmą, jednocześnie nieustannie wymykając się społecznym konwenansom. „Bo we mnie jest seks” prezentuje barwną opowieść o kobiecie, która zdecydowanie wyprzedzała swoje czasy. Akcja filmu przenosi widzów do początku lat 60., kiedy gwiazda Kabaretu Starszych Panów znajduje się u szczytu popularności. Inspiracją dla wydarzeń przedstawionych w filmie były życie i twórczość artystki, które obrazują odważną walkę o prawo do bycia sobą, bez żadnych kompromisów.

Portret legendy

„Bo we mnie jest seks” to inspirowana życiem artystki opowieść o Kalinie Jędrusik – aktorce i piosenkarce, która wyróżniała się własnym stylem i sceniczną osobowością. Reżyserka Katarzyna Klimkiewicz nie skupia się na chronologicznym odtwarzaniu kolejnych wydarzeń z jej życia, ale tworzy portret artystki w czasie największej popularności. Ważne miejsce w filmie zajmuje Kabaret Starszych Panów, program Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego, który przyniósł Jędrusik ogromną rozpoznawalność i stał się ważnym etapem jej kariery. Jej interpretacje piosenek kabaretowych do dziś należą do najlepszych momentów tego programu. Film pokazuje także wydarzenia, które wpłynęły na odbiór artystki przez publiczność. Jednym z nich był koncert barbórkowy w 1962 roku, podczas którego Jędrusik wystąpiła w telewizji w odważnej stylizacji z głębokim dekoltem i krzyżykiem na szyi. Jej występ wywołał reakcje części władz i stał się tematem publicznych dyskusji. Popularność Jędrusik często wiązała się z krytyką jej wizerunku, a artystka musiała mierzyć się z ograniczeniami narzucanymi przez ówczesną obyczajowość. Film przedstawia zarówno czas jej największej popularności, jak i realia epoki, w której niezależność i wyrazisty styl często spotykały się z niechęcią otoczenia.

Przełomowy debiut młodej aktorki

W postać Kaliny Jędrusik wcieliła się Maria Dębska, która do roli przygotowywała się przez wiele miesięcy. Aktorka nie tylko pracowała nad charakterystycznym głosem i sposobem poruszania się swojej bohaterki, ale również opracowała własne interpretacje utworów Jędrusik, które równolegle z premierą filmową, wydano w formie albumu. Jej kreacja spotkała się z uznaniem, będąc jednocześnie debiutem aktorki w pierwszoplanowej roli na wielkim ekranie. W produkcji partnerują jej także znakomici polscy aktorzy i artyści. Leszek Lichota tworzy poruszający portret Stanisława Dygata – pisarza i męża Kaliny, który z niezwykłą czułością i wyrozumiałością wspiera artystkę wbrew obowiązującym realiom. W filmie występują także Krzysztof Zalewski jako Lucek, Borys Szyc w roli Kazimierza Kutza, a także Bartłomiej Kotschedoff i Katarzyna Obidzińska.

Ponadczasowe przeboje Kaliny Jędrusik

Tytuł filmu nawiązuje do utworu Kaliny Jędrusik „Bo we mnie jest seks”, który stał się symbolem jej scenicznego wizerunku. Piosenki wykonywane przez Marię Dębską pozwalają ponownie odkryć repertuar Jędrusik i oddają klimat polskiej piosenki aktorskiej lat 60. Muzyka pełni w filmie ważną rolę – nie tylko uzupełnia opowieść, ale także pomaga pokazać emocje i charakter głównej bohaterki. „Bo we mnie jest seks” to propozycja dla widzów, którzy chcą poznać historię artystki wykraczającej poza ramy swojej epoki i zobaczyć, jak jej twórczość oraz sceniczny wizerunek zostały przedstawione we współczesnym kinie.

Emisja w Kino Polska:

7 sierpnia o 20:00 – „Bo we mnie jest seks” (2021)

foto. Bartek Mrozowski

źródło. Kino Polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *