MediaTVP

Teatr Telewizji: Premiera „Amerykańskiego przyjaciela” w TVP1

Niedawno mogliśmy oglądać Wiktorię Gorodecką w „Królu Maciusiu Pierwszym”, a już wkrótce zobaczymy ją w kolejnym spektaklu Teatru Telewizji. W „Amerykańskim przyjacielu”, którego premiera już 19 października o 20.55 na antenie TVP1, aktorka wcieliła się w Olgę – żonę Siemiona Budionnego, jedyną kobietę w zdominowanym przez mężczyzn wojskowym sztabie. Tym razem Wiktoria Gorodecka nie tylko zagrała na największej scenie świata, ale również dała popis swoich wokalnych i tanecznych umiejętności.

 

Dramat autorstwa Macieja Wojtyszki „Amerykański przyjaciel” to dająca do myślenia historia spotkania rosyjskiego pisarza żydowskiego pochodzenia, Isaaka Babla z Merianem Cooperem – amerykańskim generałem, służącym podczas wojny polsko-bolszewickiej w lotnictwie polskim, a po wojnie znanym hollywoodzkim scenarzystą, reżyserem i producentem. Cooper (w tej roli Bartosz Gelner) po zestrzeleniu samolotu przez bolszewików trafił do niewoli. Jedyną osobą w sztabie Budionnego znającą język angielski, był pełniący wówczas funkcję korespondenta wojennego Babel (w tej roli Marcin Czarnik). W trakcie przesłuchania między mężczyznami nawiązała się nić sympatii i szacunku: obaj byli erudytami, obaj cenili dobrą literaturę. Babel, z pomocą żony szefa sztabu, pięknej Olgi (w tej roli Wiktoria Gorodecka), pomógł Cooperowi w ucieczce. Po latach Cooper opisał swoje wspomnienia w książce, czym, całkiem nieświadomie, przyczynił się do wydania swoich wybawicieli i tym samym, de facto, skazał ich na śmierć.


Olga znalazła się w świecie, w którym obowiązywały zupełnie inne zasady niż te, które znała z domu. Otaczają ją mężczyźni przyzwyczajeni do wojny, przemocy i hierarchii. Musi być cały czas uważna, bo wie, że jej pozycja wynika w dużej mierze z tego, kim jest jej mąż. Jednocześnie nie chciałam grać jej jako kobiety bezradnej. Wręcz przeciwnie. Olga ma bardzo dużą świadomość swojej pozycji i potrafi z niej korzystać. Wie, kiedy milczeć, kiedy się uśmiechnąć, kiedy powiedzieć jedno zdanie, a kiedy nie powiedzieć nic. Jej siła nie polega na tym, że może stanąć obok tych mężczyzn i walczyć z nimi na ich zasadach. Jej siła polega na tym, że nauczyła się poruszać w ich świecie. Bardzo przejmujące jest dla mnie to, że nawet mając tę uprzywilejowaną pozycję, nie jest naprawdę wolna. Wręcz przeciwnie. Im wyżej znajduje się w tej hierarchii, tym więcej rzeczy musi ukrywać. Jej kobiecość jest jednocześnie jej siłą i jej przekleństwem. – podkreśla Wiktoria Gorodecka.

Premiera „Amerykańskiego przyjaciela” już 19 października o godz. 20.55 na antenie TVP1.

Mecenasem Teatru Telewizji jest Orlen S.A.

foto, źródło. TVP 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *