Polacy oglądają tyle samo telewizji co 10 lat temu
Z porównania klasycznych raportów Nielsena, dotyczących średniej liczby widzów oraz udziału danej stacji w widowni telewizyjnej w latach 2015-2022 z danymi The Gauge z okresu 2023-2026, badającymi głównie strukturę ekranową, płyną zaskakujące wnioski. Okazuje się, że przez około 10 ostatnich lat czas oglądania telewizji wśród Polaków praktycznie się nie zmienił. Wynosi on wciąż średnio około 4h dziennie. Zmieniło się natomiast to, kto, co i jak ogląda. Tym, co pozostaje jednak wciąż niezmienne jest fakt, iż Polacy chętnie oglądają w telewizji wydarzenia na żywo, w tym przede wszystkim sport.
Z danych z raportu Nielsena All Screens Video Landscape, a także z analiz platformy OTT MEGOGO wynika, że zarówno w telewizji linearnej, jak również w streamingu największą popularnością widzów w marcu br. cieszyły się właśnie wydarzenia sportowe. W obydwu przypadkach, jeśli chodzi o liczbę użytkowników, na dwóch pierwszych miejscach znalazły się barażowe mecze Polaków w piłce nożnej – odpowiednio ze Szwecją oraz Albanią.
Trochę historii dotyczącej polskiej telewizji w latach 2015-2026
– Pokutuje przeświadczenie, że kres tradycyjnej telewizji jest bliski. Nic bardziej mylnego. Mimo zmian krajobrazu telewizyjnego, który polega w głównej mierze na transformacji sposobu odbioru treści, udział TV linearnej zmienił się w latach 2015-2026 z około 95 proc. do 80-85 proc. w zależności od analizowanego miesiąca. Streaming bije co prawda rekordy, ale wynoszą one nieznacznie ponad 10 proc. W marcu 2026 r. było to rekordowe 10,7 proc. – wyjaśnia Artur Pacuła, CEO MEGOGO w Polsce, platformy streamingowej, która dostarcza telewizję online, w tym sport na żywo, a także oferuje dostęp do biblioteki filmów VOD.
Przyglądając się bliżej danym Nielsena i zestawiając je z raportami The Gauge, które są publikowane przez Nielsena od 2023 r., widać kilka głównych trendów kształtujących polski krajobraz telewizyjny w Polsce.
– Telewizja w Polsce transformuje, odchodząc od rozrywki i ewoluując w kierunku wydarzeń na żywo – newsów oraz sportu. Co istotne, streaming nie wypiera TV, ale nadbudowuje się na niej. Technologia ta rozwija się, ale głównie dotyczy to odbiorników telewizyjnych. To młodzi użytkownicy w głównej mierze wpływają na rozwój streamingu. Ci bardziej dojrzali odpowiadają za utrzymywanie się roli telewizji linearnej – dodaje Artur Pacuła z MEGOGO.
Paradoks rozwoju streamingu – rośnie, wzmacniając znaczenie sportu
Dane Sports Marketing Surveys Ltd pokazują, że 77 proc. Europejczyków ogląda sport1.
– Nawet w erze rozwoju streamingu, gdzie telewizja tradycyjna przegrywa z VOD, nadal zwycięsko wychodzi w kontekście wydarzeń na żywo. To głównie sport utrzymuje masową widownię linearnej TV. Jednak ta się nie poddaje, tworząc inne formaty, takie jak np. seriale na wyłączność czy wielkie show o wysokich budżetach – dodaje Artur Pacuła z MEGOGO.
Streaming nie zastępuje sportu, tylko o niego walczy
Z analiz Ampere1 wynika, że średnio ponad 1/3 fanów sportu w największych krajach Europy, w tym dodatkowo w Szwecji i w Polsce, wskazuje streaming jako preferowany kanał oglądania sportu. Oznacza to, że klasyczna forma telewizji wciąż pełni dominującą rolę.
Mimo to, na rynku widać zwiększone zainteresowanie dużych platform pozyskiwaniem kontentu sportowego w Europie. W 2016 roku streaming odpowiadał za mniej niż 1 proc. praw sportowych, podczas gdy w 2026 r. będzie on wynosił już 17 proc. Co istotne, gdy prawa są dzielone między różne platformy lub między telewizję i streaming jednego nadawcy, usługi linearne wciąż zwykle osiągają wyższe wyniki. Przykładem może być rola w Wielkiej Brytanii Sky Sports i Now Sports, czyli rozwiązania należącego do tego nadawcy. Korzystanie z usługi linearnej deklarowało 45 proc., w porównaniu do 5 proc. informujących, że preferuje streaming Now Sports. W Hiszpanii nadawca linearny, w tym przypadku Movistar+, wciąż ma dominującą pozycję w stosunku do platformy streamingowej DAZN.
Czy streaming jednoznacznie wyprze telewizję tradycyjną ze sportu? Na razie się na to nie zanosi. Europejskie przykłady pokazują jednak, że każde rozwiązanie może znaleźć dla siebie miejsce.
foto, źródło. MEGOGO
