„Azja Express”: Kto się boi węża?

Trudne wyzwania, samotne podróże oraz wyczerpujące fizycznie misje - to wszystko czeka na uczestników w 10 odcinku „Azja Express”.

 

Dziesiąty odcinek rozpoczął się dla uczestników trzęsieniem ziemi. Zostali poproszeni przez prowadzącą o wyznaczenie silniejszego i słabszego członka swoich dwuosobowych drużyn. Następnie prowadząca wyjaśniła, że na tym etapie wyścigu duety zostaną rozdzielone. Uczestnicy uznani za słabszych będą podróżowali samotnie, a grupa silniejszych będzie rywalizowała ze sobą podczas gier, a wynik ich zmagań będzie miał wpływ na wyścig partnerów.

Pierwsze zadanie polegało na wypraniu dużych płacht materiału w tradycyjny sposób. Partner zawodnika, który poradził sobie najlepiej będzie mógł podróżować dłużej niż pozostałe osoby.

Gracze spędzają noc w malutkiej wiosce w pobliżu zabytków Badami, a ich partnerzy muszą tradycyjnie znaleźć sobie nocleg po drodze.

Wynik porannej gry ustalił kolejność startu ścigających się uczestników.

Dodatkowym utrudnieniem podczas wyścigu okazała się kolejna misja. Przez godzinę nie wolno podróżować z kierowcą, który ma wąsy. Siła perswazji jednego zawodnika wprawiła w osłupienie wszystkich dookoła.

Aby poznać adres mety, należało pokonać pierwotny strach i wyjąć informację  z koszyka, w którym znajdowała się kobra.

Para ostatniego uczestnika na mecie pożegnała się z Indiami i musiała wrócić do Polski.

„Azja Express”, odcinek 10 , premiera w środę 8 listopada o godz. 21:30 w TVN

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz