Hokejowa LM: GKS Tychy – Vienna Capitals w Polsacie Sport

Po miesięcznej przerwie rozgrywki wznawia hokejowa Liga Mistrzów. Na wtorek i środę zaplanowano mecze 5. kolejki fazy grupowej. We wtorkowy wieczór GKS Tychy podejmie austriacki zespół Vienna Capitals.

 

 

 

 

 

Tyszanie stracili już szanse na wyjście z grupy. Wicemistrzowie Austrii mają jeszcze w teorii możliwość zajęcia drugiego miejsca pod warunkiem, że w dwóch ostatnich spotkaniach zdobędą komplet punktów, natomiast szwedzki Djurgadens Sztokholm dwumecz z niemieckim Adler Mannheim zakończy bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej.

W „tyskiej” grupie pewni awansu do 1/8 finału są mistrzowie Niemiec. Zespół którego zawodnikiem jest Matthias Płachta (syn Jacka, byłego reprezentanta Polski i do niedawna selekcjonera kadry) ma po czterech kolejkach 11 punktów. Jedyne „oczko” stracił w starciu z mistrzami Polski, gdy na Stadionie Zimowym w Tychach pokonali GKS dopiero po dogrywce – złotego gola strzelił właśnie Płachta. Drugi w tabeli zespół Djurgardens ma dziewięć punktów i potrzebuje jeszcze jednego, by zapewnić sobie awans do strefy pucharowej.

Kibice szóstym zawodnikiem!

GKS Tychy z jednym punktem zajmuje ostatnie miejsce i teraz podopiecznych Andrieja Gusova czeka dwumecz z teoretycznie najsłabszym z grupowych rywali – Vienna Capitals. A wicemistrzowie Austrii mają na swoim koncie trzy punkty po tym, gdy niespodziewanie pokonali na wyjeździe Djurgardens 6:3. – Chcemy się pokazać w Europie z jak najlepszej strony, dlatego dołożymy wszelkich starań aby z tym spotkaniu zgarnąć pełną pulę – zapewnił napastnik Filip Komorski. – Doskonale wiemy jakim składem dysponują nasi rywale, ale gramy przed naszymi fantastycznymi kibicami, a to będzie nasz dodatkowy zawodnik – podkreślił.

Tyszanie chcą poprawić swój wynik z ubiegłego sezonu, gdy w swoim debiucie w hokejowej Lidze Mistrzów zdołali odnieść historyczny zwycięstwo. Przed rokiem pokonali ówczesnego mistrza ligi EBEL HC Bolzano 5:3. Teraz ich rywalem będzie wicemistrz tej ligi, więc zespół teoretycznie słabszy. Ale to tylko teoria. – Mecz z Vienną na pewno będzie jednym z tych w którym będziemy musieli się mocno napracować żeby zjechać z lodu jako zwycięzcy – mówił Radosław Galant. – Chcemy zagrać agresywnie, być jak najwięcej przy krążku. Musimy dużo strzelać na bramkę przeciwnika oraz unikać kar, bo jak pokazały poprzednie nasze mecze w Lidze Mistrzów przeciwnicy na tym poziomie potrafią skutecznie wykorzystywać przewagi – zauważył napastnik mistrzów Polski.

W zespole GKS-u zabraknie Mike Szmatuły, który rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron i wrócił za ocean. Pozyskany przed sezonem 27-letni napastnik ze Stanów Zjednocznych od samego początku zmagał się z problemami zdrowotnymi, które uniemożliwiały mu grę na wysokim poziomie. Pod znakiem zapytania stroi występ napastników Alexa Szczechury, Filipa Komorskiego oraz obrońcy Aleksandra Jeronowa. Ten pierwszy miał problemy z kolanem, a Komorski nie zagrał w ostatnim meczu ligowym z powodu zatrucia. Z kolei białoruski obrońca zmagał się z urazem pachwiny, ale cała trójka powinna być gotowa do gry przeciwko drużynie z Wiednia.

Polski „Gigant” ma jeden cel!

We wtorek bardzo ważny mecz czeka klub Patryka Wronki. Belfast Giants podejmą bardzo mocny szwedzki zespół Lulea Hockey. „Giganci” cały czas mają szansę na awans do 1/8 finału, ale jakakolwiek strata punktów w tym meczu bardzo mocno im te szanse ograniczy. – Szwedzi są liderem naszej grupy, ale u siebie jesteśmy w stanie wygrać z każdym – przekonywał reprezentant Polski. – Nie wyszedł nam mecz w Libercu, ale w pozostałych udowodniliśmy, że potrafimy z każdym walczyć o zwycięstwo. Za nami bardzo dobry sezon w lidze, w kratkę gramy za to w krajowym pucharze. Teraz liczy się tylko mecz w Lidze Mistrzów i zrobimy wszystko aby go wygrać. W ostatnim czasie szwankowała w naszej grze skuteczność, ale robimy wszystko aby przeciwko Lulei w tym elemencie mieć dobre statystyki – dodał na zakończenie Wronka.

Drugim polskim zawodnikiem uczestniczącym w obecnej edycji Ligi Mistrzów jest Aron Chmielewski. Jego Ocelarzi Trzyniec swój mecz rozegra w środę. Popularne „Stalowniki” podejmą szwajcarski zespół Lausanne HC. Mistrzowie Czech mają także szanse na awans do fazy play-off, ale w starciu z Helwetami brak wygranej w regulaminowym czasie gry może mocno skomplikować ich sytuację w grupie.

PLAN TRANSMISJI MECZÓW 5 KOLEJKI LIGI MISTRZÓW W HOKEJU NA LODZIE:

Wtorek (8 października)

GKS Tychy – Vienna Capitals godz. 17:30 w Polsacie Sport

Belfast Giants (Patryk Wronka) – Lulea Hockey godz. 20:30 w Polsacie Sport Fight

Środa (9 października)

Ocelari Trzyniec (Aron Chmielewski) – Lausanne HC godz. 17:00 w Polsacie Sport Extra

Lahti Pelicans – Yunost Mińsk godz. 18:00 w Polsacie Sport Fight

KAC Klagenfurt – EHC Biel Bienne godz. 19:30 w Polsacie Sport Extra

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *