IoT wciąż na celowniku hakerów – raport F-Secure

Liczba zagrożeń związanych z Internetem rzeczy podwoiła się w 2018 r. Jak wynika z analizy firmy F-Secure, cyberprzestępcy nadal stosują znane i sprawdzone metody – aż 87% ataków wykorzystuje luki w zabezpieczeniach urządzeń lub słabe hasła.

 

Według prognoz poza smartfonami, tabletami i komputerami przeciętny Amerykanin do 2020 roku będzie miał 14 urządzeń połączonych z siecią, a mieszkaniec Europy Zachodniej – dziewięć[1]. Już w ubiegłym roku Interpol i FBI ostrzegały o konieczności zabezpieczania urządzeń IoT takich jak routery czy kamerki internetowe w stopniu równym komputerom[2]. Podatności, które także bez wiedzy użytkownika mogą wykorzystać cyberprzestępcy, posiada nawet 83% routerów[3].

Znane metody, niebezpieczne urządzenia

Liczba zagrożeń związanych z IoT zaobserwowanych przez analityków F-Secure Labs w 2018 r. wzrosła z 19 do 38 w porównaniu z rokiem poprzednim. W 87% odnotowanych przypadków przestępcy wykorzystali luki w urządzeniach oraz słabe hasła lub ich całkowity brak.

Giganci tacy jak Google czy Amazon poprawiają zabezpieczenia swoich inteligentnych urządzeń m.in. dzięki etycznym hakerom. Tak było w przypadku analityka firmy MWR Infosecurity, Marka Barnesa, który w 2017 r. jako pierwszy znalazł sposób na włamanie się do Echo. Na rynku ciągle jest jednak ogromna liczba urządzeń podatnych na ataki – ostrzega konsultant firmy F-Secure, Tom Gaffney.

Botnet wciąż żywy

Zagrożenia związane z Internetem rzeczy nie były powszechne aż do 2014 roku, gdy upubliczniono złośliwy kod źródłowy Gafgyt[4]. Jego cel stanowiły m.in. urządzenia BusyBox, telewizja przemysłowa czy cyfrowe rejestratory wideo. Niedługo potem kod został rozwinięty w złośliwe oprogramowanie Mirai, które w 2016 roku zainfekowało 2,5 mln inteligentnych urządzeń[5]. Według analiz wciąż może ono być groźne. Około 59% ataków wykrytych przez honeypoty[6] F-Secure w 2018 r. było charakterystycznych dla sposobu rozprzestrzeniania się Mirai[7]. W ostatnich miesiącach posłużył on przestępcom m.in. do kopania kryptowalut (cryptojacking)[8].

Świadomi, ale nieostrożni

Coraz więcej korzystających z urządzeń IoT użytkowników ma obawy związane ze złośliwym oprogramowaniem czy prywatnością. We Francji wyraża je już 75% konsumentów, a w USA nawet 80%[9].

Często popełnianym błędem jest zostawianie domyślnych, standardowych ustawień jak np. konto administratora, w posiadanych urządzeniach. Użytkownicy powinni przede wszystkim zadbać o silne hasło oraz o regularne instalowanie aktualizacji. W przypadku zainfekowania danego systemu należy natychmiast zresetować urządzenie, zmienić dane uwierzytelniające oraz skontaktować się z dostawcą usług. W każdym przypadku warto jednak najpierw zastanowić się, czy podłączanie danego sprzętu do Internetu jest w ogóle konieczne – radzi Karolina Małagocka, ekspert ds. prywatności w firmie F-Secure.

[1] Źródło: https://www.mediapost.com/publications/article/302663/north-american-consumers-to-have-13-connected-devi.html

[2] Źródło: https://blog.f-secure.com/fbi-echoes-interpol-secure-iot-devices/

[3] Według raportu American Consumer Institute z 2018 roku: https://www.theamericanconsumer.org/wp-content/uploads/2018/09/FINAL-Wi-Fi-Router-Vulnerabilities.pdf

[4] Rodzaj złośliwego oprogramowania wykrywającego i zarażającego słabo zabezpieczone urządzenia z zakresu internetu rzeczy, a następnie przekształcającego je w botnety służące do przeprowadzania cyberataków.

[5]  https://www.wired.com/story/reaper-iot-botnet-infected-million-networks/

[6] Sieć udających łatwy cel serwerów, które stanowią przynętę dla hakerów i ułatwiają ekspertom analizę złośliwego kodu.

[7] Źródło: raport F-Secure Labs IoT Threat Landscape: Old Hacks, New Devices, 2019.

[8] Wykorzystywanie mocy obliczeniowej zainfekowanego komputera do wykopywania kryptowalut.

[9] Źródło: https://blog.f-secure.com/privacy-concerns-cooling-iot-adoption-us-europe/


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *