Liga ACB wraca z czterema Polakami! Cały sezon na żywo w Sportklubie!
Valencia broni tytułu, Real i Joventut mają już pierwsze trofea, a czterech Polaków szykuje się do ligowej rywalizacji na hiszpańskich parkietach. W weekend rusza kolejny sezon Ligi ACB. Cztery spotkania pierwszej kolejki na żywo w Sportklubie!
Poprzedni sezon zakończył się wielkim triumfem Valencii. W finałowej serii z Barceloną drużyna Pedro Martíneza zwyciężyła 3:1, a decydujący cios zadała na wyjeździe. Wygrana 108:84 w Palau Blaugrana przypieczętowała drugie mistrzostwo Hiszpanii w historii klubu. Najlepszym graczem finałów został Jean Montero, który w ostatnim spotkaniu zdobył 23 punkty. To był wieczór podsumowujący siłę zespołu grającego odważnie, szybko i z ogromną swobodą w ataku.
Skalę przewagi mistrzów najlepiej pokazują liczby. Valencia przeszła przez play-offy z bilansem 8–1: wyeliminowała Bilbao 2:0 i Joventut 3:0, a jedyną porażkę poniosła w pierwszym spotkaniu finałowym. W serii o złoto zdobywała średnio aż 102,5 punktu. Do wcześniejszego triumfu w Supercopa Endesa dołożyła ligową koronę, kompletując pierwszy taki dublet w klubowej historii. Martínez poprowadził ją do obu mistrzostw, ale obrona tegorocznego tytułu będzie już zadaniem jego następcy.
Nowym trenerem został Xavi Albert, dotychczasowy asystent, doskonale znający klub od środka. Podpisał dwuletnią umowę i otrzymał zadanie szczególne: zachować poziom mistrzowskiej drużyny po odejściu szkoleniowca, który ten sukces zbudował. Martínez przeniósł się bowiem do Realu Madryt. Najgłośniejszym letnim wzmocnieniem Valencii jest Nikola Mirotić, to jego doświadczenie i umiejętność zdobywania punktów mają pomóc mistrzom utrzymać miejsce w ścisłej czołówce. W obecnym składzie są także TJ Shorts, Dylan Osetkowski czy Armoni Brooks, a z mistrzowskiej drużyny pozostali między innymi Kameron Taylor i Omari Moore. Potencjału z pewnością nie brakuje. Pytanie, jak szybko Albert połączy indywidualne możliwości zawodników w równie skuteczny atak, jaki oglądaliśmy w poprzednich rozgrywkach.
„Królewscy” przystępują do ligowej inauguracji po zwycięstwie w pierwszej edycji Superpucharu Euroligi. Droga do trofeum w Abu Zabi była wymagająca już od półfinału. W starciu z Dubai Basketball Real odrobił szesnastopunktową stratę i wygrał dopiero po dogrywce, 98:95. Taki początek turnieju od razu wystawił przebudowany zespół na próbę odporności, a jednocześnie pozwolił nowym zawodnikom poczuć stawkę spotkań rozstrzyganych w ostatnich posiadaniach. W finale Real pokonał Olympiakos 93:89, a więc skutecznie zrewanżował się za ostatni finał Euroligi i mógł świętować pierwsze trofeum w bieżącym sezonie.
W niedzielę swoje trofeum wywalczył również Joventut, który w finale Supercopa Endesa pokonał przed własną publicznością Barcelonę 101:87 i został pierwszym gospodarzem tego turnieju w historii, który sięgnął po końcowy triumf. Bohaterem finału był Nicolás Laprovittola, Argentyńczyk zdobył 31 punktów i trafił dziewięć rzutów za trzy, ustanawiając rekord tych rozgrywek. Szczególny smak miało to, że dokonał tego przeciwko klubowi, z którego odszedł latem. Joventut prowadził od początku, ale dopiero wygrana 30:19 ostatnia kwarta ostatecznie przesądziła sprawę trofeum.
W rozpoczynającym się w weekend sezonie ligowym będziemy mogli oglądać aż czterech Polaków, w tym dwie nowe twarze na hiszpańskiej ziemi. Zawodnikiem, który świetnie zna smak gry w ACB będzie Aleksander Balcerowski, którego po wybornym sezonie w Unicaji zakontraktowała wielka Barcelona. Katalończycy podkreślają, że polski środkowy prezentuje znakomitą mobilność, świetnie stawia zasłony i potrafi perfekcyjnie kończyć akcje blisko obręczy, umie jednak zaskoczyć rywali również rzutem z dystansu. Czy to będą atuty, które pozwolą Olkowi na grę w pierwszej piątce „Blaugrany”?
Ważną postacią w Gironie może być Andrzej Pluta, który na hiszpańskich parkietach debiutował w barwach Betisu jako szesnastoletni młodzieniec. Tamte występy śmiało można jednak nazwać przygodą, teraz Pluta wraca do Ligi ACB z zupełnie innym bagażem doświadczeń: z Legią Warszawa zdobył mistrzostwo Polski, otrzymując nagrody MVP sezonu zasadniczego i finałów, ma też za sobą rewelacyjny sezon w barwach stołecznej ekipy. W lidze Pluta notował średnio 12,8 punktu oraz 6,4 asysty, a w Lidze Mistrzów odpowiednio 15,2 i 5,3. Czy będzie w stanie przenieść te liczby do najbardziej wymagającej ligi w Europie?
Na przeprowadzkę do Manresy zdecydował się z kolei Łukasz Kolenda, który z BAXI podpisał dwuletni kontrakt. Polak ostatnio występował w Rostock Seawolves, notując w lidze niemieckiej średnio 10,3 punktu i blisko dwie asysty na spotkanie. Do nowego klubu na pewno wniesie świetny rzut, dobrą grę na zasłonie i dynamiczne wejścia pod kosz. Dla leworęcznego obrońcy kadry będzie to kolejny ważny etap kariery i możliwość zaprezentowania swoich umiejętności na tle czołowych koszykarzy ze Starego Kontynentu.
Ostatnim Polakiem, którego powinniśmy regularnie oglądać w rozpoczynającym się sezonie na parkietach ACB, będzie Luke Petrasek, który po niezłym poprzednim sezonie zdecydował się pozostać w Surne Bilbao Basket. Czy był to dobry krok przekonamy się zapewne niebawem. A już w pierwszej kolejce Petrasek będzie mógł skonfrontować się z innym Polakiem, do Bilbao zawita bowiem Manresa z Łukaszem Kolendą w składzie.
Na starcie nowego sezonu najpoważniejszymi kandydatami do mistrzostwa są Real, Valencia i Barcelona, a więc… status quo względem ubiegłorocznych rozgrywek. Za „Królewskimi” przemawiają jakość i głębia składu, obecność Eddiego Tavaresa i zatrudnienie trenera, który właśnie zdobył mistrzostwo Hiszpanii. Zwycięski turniej w Abu Zabi daje też pierwszą konkretną odpowiedź na pytanie, czy nowa drużyna potrafi wygrywać pod presją. Jeśli szukać jednego faworyta przed inauguracją, Real ma bardzo mocne argumenty.
Valencia pozostaje obrońcą tytułu i po letnich zmianach nadal dysponuje ogromnym potencjałem ofensywnym. Największą niewiadomą jest tempo zgrania zespołu pod wodzą Alberta. Barcelona z kolei ma za sobą finał ligi i finał Superpucharu, ale jej ambicje sięgają wyżej. Dla drużyny Aleksandra Sekulicia ważne będzie znalezienie równowagi między możliwościami w ataku a obroną, która w decydującym meczu w Badalonie pozwoliła rywalom przekroczyć granicę stu punktów.
Poza wspomnianą trójką warto pamiętać o Joventucie, bo choć jeden udany weekend nie gwarantuje mistrzostwa, to styl pokonania Barcelony każe uwzględnić zespół z Badalony w dyskusji o potencjalnym mistrzostwie. Do grona drużyn mogących włączyć się do walki o najważniejsze laury na pewno kandydować będą również Baskonia, Unicaja, Murcia i La Laguna.
Tegoroczne zmagania Sportklub rozpocznie mocnym akcentem, meczem Surne Bilbao – Kids&Us Manresa, w którym na parkiecie możemy zobaczyć w akcji dwóch Polaków, Petraska i Kolendę. Bilbao pokazało obiecującą formę w przygotowaniach, pokonując Baskonię 99:85 i zdobywając Euskal Kopa. Manresa z kolei ma za sobą minimalną porażkę 85:86 z Leymą Coruña, w której aż 33 punkty zdobył Chibuzo Agbo. Dla Łukasza Kolendy mecz ten może być debiutem w ACB i pierwszą okazją do zaprezentowania swoich ofensywnych umiejętności.
Tego samego dnia o pierwszą ligową wiktorię powalczy również kolejny z Polaków, Aleksander Balcerowski, a jego FC Barcelona podejmie Leyma Coruña. Po przegranym finale Supercopa Endesa w obozie „Blaugrany” nastroje na pewno dalekie są od idealnych, inauguracja ligi może być jednak świetną okazją do poszukania rehabilitacji w oczach kibiców. Tym bardziej, że rywal choć solidny, raczej nie powinien sprawić gospodarzom zbyt wielu problemów. Leyma w ostatnim sparingu pokonała Manresę dzięki skutecznie wykonanym przez Alonzo Verge’a rzutom wolnym, Barcelona to jednak zupełnie inny rozmiar kapelusza.
W niedzielę w Sportklubie dwa kolejne mecze, a w pierwszym z nich znów możemy zobaczyć na parkiecie biało-czerwony akcent. W Gironie miejscowy FIATC podejmie mocną Murcię, a gospodarzy do wygranej spróbuje poprowadzić Andrzej Pluta. Ile szans na prowadzenie gry dostanie nasz reprezentacyjny obrońca i jak poradzi sobie z organizowaniem ataku przeciwko jednej z najlepszych drużyn rozgrywek ostatnich sezonów?
Na zakończenie koszykarskiego weekendu Sportklub przeniesie się do Madrytu na hit pierwszej kolejki, w którym Real zmierzy się z Unicają. „Królewscy” sezon rozpoczynają jako zdobywcy Superpucharu Euroligi, w stolicy świetnie pamiętają jednak, że Real musi przede wszystkim zmyć plamę po ubiegłorocznej kampanii. Bez kontuzjowanego Tavaresa „Królewscy” całkowicie rozsypali się wówczas i w defensywie, i w ataku, odpadając z rozgrywek już pierwszej rundzie play-off. Unicaja również zresztą nie może zaliczyć ubiegłorocznej kampanii do udanych, dlatego obie drużyny zrobią w niedzielę wszystko, żeby nowy sezon rozpocząć od zdobycia cennych dwóch punktów.
Plany transmisyjne Sportklubu z 1. kolejki Ligi ACB:
Surne Bilbao – Kids&Us Manresa, sobota 26 września, godz. 18:00 (na żywo)
FC Barcelona – Leyma Coruña, sobota 26 września, godz. 21:00 (na żywo)
FIATC Girona – UCAM Murcia, niedziela 27 września, godz. 17:00 (na żywo)
Real Madryt – Unicaja, niedziela 27 września, godz. 19:00 (na żywo)
foto, źródło. Sportklub
