Noc w Las Vegas: Gala „Top Rank” w Polsacie Sport

Jose Pedraza, dwukrotny mistrz świata zawodowców, który próbuje dołożyć pas w trzeciej kategorii wagowej oraz Kubańczyk Robeisy Ramirez, dwukrotny złoty medalista olimpijski, który chce pomścić szokującą porażkę z profesjonalnego debiutu – emocji w MGM Grand w Las Vegas na pewno nie zabraknie, bo rywale są pewni swoich umiejętności.

 

Jose Pedraza/Portoryko (26-3, 13 KO) – Mikkel LesPierre/Trynidad i Tobago (22-1-1, 10 KO), waga superlekka

Tym razem do dwóch razy sztuka – „Snajper” Pedraza, były mistrz świata dwóch kategorii wagowych i Les Pierre, który przegrał tylko z mistrzem globu Maurice Hookerem – mieli już walczyć dwa tygodnie temu w tym samym miejscu, na tej samej gali. Walka opóźniła się, kiedy u Jose Tavaresa, managera LesPierre wykryto COVID-19 i zgodnie z regulaminem „Top Rank” musiano wykluczyć z udziału w gali wszystkich, którzy mieli z nim kontakt – w tym oczywiście Mikkela LesPierre.

Pedraza był mistrzem świata wagi junior lekkiej i lekkiej, ale nigdy nie był uważany za kogoś, kto tak naprawdę jest w tych kategoriach wagowych najlepszy. Ma na swoim koncie solidne zwycięstwa, z pięściarzami klasy Stephena Smitha, Ednera Cherry czy Ray’a Beltrana, ale przegrał z tymi z pięściarskiej elity – genialnym Wasylem Łomaczenko i Gervonta Davisem. Pedraza porażkę z Ukraińcem, który zdominował walkę, kończąc pojedynek w 11 rundzie, tłumaczył zbyt dużym zbijaniem wagi, kategoria superlekka miała być okazją do pokazania pełni swoich umiejętności. Takie były plany, a wrześniowa walka z Jose Zapedą, miała być efektywnym i skutecznym wprowadzaniem Pedrazy w drodze po kolejny pas mistrzowski.

Zamiast tego „Snajper” wyglądał jak pięściarz, który jednak powinien walczyć kategorię niżej nie dając sobie rady z silnym, leworęcznym rywalem i przegrywając na punkty. LesPierre zapowiada, że tak samo będzie po jego walce w MGM Grand. – Kiedy odwołano pojedynek, wróciłem trenować na Wschodnie Wybrzeże, spodziewając się, że powtórka będzie nie wcześniej niż 14 lipca, ale okazało się, że tak długo nie musiałem czekać – mówi LesPierre.

– Szybszy powrót działa na moją korzyść. Początkowo martwiłem się co będzie z moją pracą (LesPierre pracuje na pełen etat w administracji nowojorskiego szpitala), ale mam od nich pełne poparcie, więc mogłem się skoncentrować tylko na treningach. Widocznie tak miało być – mówi pięściarz, który przegrał tylko raz w karierze, ale klasa jego rywali nie może się równać z przeciwnikami, których pokonywał Pedraza.

Adan Gonzalez/USA (5-2, 2 KO) – Robeisy Ramirez/Kuba (3-1, 3 KO), waga piórkowa

Kiedy pod koniec maja 2019 roku Adan Gonzalez otrzymał propozycję walki z Robeisy Ramirezem, nie miał pojęcia, kim jest jego rywal. Pierwszy raz poszukał jego nazwiska po sześciu tygodniach treningów. – Patrzę w internecie, a to gość, który zdobył dwa złote medale na igrzyskach! Ale walka to walka, jestem samotnym ojcem, pracuję jako ogrodnik, nie mam sponsora, ojciec pomaga mi w płaceniu rachunków – mówi Gonzalez, przypominając sobie okoliczności swojego sensacyjnego zwycięstwa na będącym „murowanym” faworytem Kubańczykiem. Wtedy miał na przygotowania prawie trzy miesiące, teraz zaproponowano kontrakt z tylko czternastodniowym wyprzedzeniem. – Wiem, że chcą rewanżu na innych zasadach niż pierwsza walka, chcą mnie mniej przygotowanego, żeby tylko ochronić swojego dzieciaka – mówi mieszkający w Denver pięściarz zapowiadając, że zrobi to samo, co w pierwszej walce – pokaże Ramirezowi, że boks zawodowy to nie igrzyska.

Od czasu porażki w debiucie, Robeisy Ramirez robi wszystko według nowego planu – zmienił trenera, walczy bardziej agresywnie ale bez szaleństwa i zapisał po swojej stronie trzy kolejne zwycięstwa przez nokaut. – Popełniłem błąd, teraz mam okazję go naprawić – mówi dwukrotny złoty medalista olimpijski, który wygrał na igrzyskach z obecnym mistrzem świata, Shakurem Stevensonem. – Ja niczego nie zmienię, on będzie chciał walczyć inaczej – ripostuje Gonzalez. – Skończy się też tak samo – zapewnia.

Transmisja gali „Top Rank” z Las Vegas w nocy z czwartku na piątek w Polsacie Sport. Początek od godziny 2:00

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *