Nowe seriale Netflixa (wideo)
Netflix – ta marka oznacza rozrywkę. „Obejrzeć coś na Netfliksie” jest już zwrotem, który dobrze zadomowił się potocznym języku. Amerykański serwis streamingowy stał się towarzyszem życia większości z nas, podobnie jak media społecznościowe. Znajdziemy tam przeróżne produkcje filmowe, ale jedną z najpopularniejszych formuł pozostają seriale. Krótsze i dłuższe, do oglądania po odcinku każdego wieczora lub do obejrzenia w całości podczas jednego weekendu, w ramach praktyki zwanej binge watchingiem. Oferta serwisu jest nieustannie aktualizowana.
Jednym z pierwszych seriali Netflix był „House of Cards”, prestiżowa produkcja, przy której pracował David Fincher, a w której zagrał Kevin Spacey. Później nadeszły kolejne tytuły. Coraz więcej i więcej. Seriale kryminalne, komediowe i te reprezentujące różne podgatunki fantastyki, od horroru do science fiction. Polskie seriale i seriale zagraniczne. Seriale azjatyckie, w tym cieszące się wielką popularnością seriale koreańskie. Także seriale animowane. Dla każdego coś fajnego, więcej niż można obejrzeć. Co miesiąc dostawa świeżych pozycji.
„Bridgertonowie”, sezon 4, premiera: 9 stycznia – kostiumowy romans pośród nowych serial Netflixa
Kolejny powrót do przeszłości – do Londynu ery regencji, gdzie wciąż trwają swaty, matrymonialne konkury i romanse, a każde wydarzenie natychmiast zmienia się w plotkę. Tym razem śledzimy sercowe perypetie obdarzonego artystyczną duszą Benedicta, który wikła się w historię rodem z baśni o Kopciuszku – z balem maskowym jako kluczowym momentem. Najnowszy, czwarty już sezon Bridgertonów” będzie najgorętszym z nowych seriali Netflixa. W styczniu zobaczymy jego pierwszą odsłonę.
„Stranger Things”, sezon 5, premiera: 1 stycznia – czas na wielki finał
Wstrzymajcie oddech – wszyscy wy, którzy wychowaliście się w latach 80., a także wy młodsi metryką, ale mający słabość do amerykańskiej popkultury ery Reagana. Oto piąty, ostatni sezon „Stranger Things”, serialu stanowiącego hołd dla ówczesnego kina fantastycznego, zarówno feerii Stevena Spielberga, jak i horrorów Johna Carpentera. W listopadzie zaprezentowane zostały pierwsze cztery odcinki, a kolejne trzy pojawiły się w serwisie w grudniu. Z kolei premierę finałowego, ponad dwugodzinnego epizodu zaplanowano na noc z 31 grudnia na 1 stycznia.
„O krok za daleko”, premiera: 1 stycznia – stempel Harlana Cobena
Kolejny – po m.in. „Zostań przy mnie” czy polskim „W głębi lasu” – serial Netflixa zrealizowany na podstawie prozy Harlana Cobena, człowieka-instytucji w świecie sensacji i kryminału. W „O krok za daleko” dostajemy fabułę o ojcu, który desperacko próbuje odnaleźć zbiegłą z domu córkę. Poszukiwania poprowadzą go za fasadę codziennej rzeczywistości, do rządzonego przemocą półświatka.
„Zabójcza przyjaźń”, premiera: 8 stycznia – małomiasteczkowe noir
Dziennikarka przyjeżdża do rodzinnego miasteczka, aby zbadać sprawę morderstwa. Próbując dociec prawdy, wchodzi w konflikt z lokalnym policjantem, będącym, tak się składa, jej dawnym życiowym partnerem. „Zabójcza przyjaźń” to serial kryminalny oparty na wydanej również w Polsce powieści Alice Feeney. Jako reżyser i scenarzysta pracował przy nim William Oldroyd, twórca głośnej „Eileen”, zaś w głównych rolach wystąpili Tessa Thompson oraz Jon Bernthal.
foto, źródło. Netflix
