Sport w TV

Polski mecz w Lidze ACB. A na deser spotkania Realu i Barcelony

Siódma kolejka Ligi ACB przyniesie dwa mecze z polskimi akcentami. W sobotę Andrzej Pluta i Luke Petrasek zmierzą się w Gironie, a w niedzielę FC Barcelona zagra z Río Breogán. Na zakończenie kolejki liderujący Real Madryt podejmie UCAM Murcię.

 

Z perspektywy polskich kibiców najważniejszym spotkaniem 7. kolejki będzie bez wątpienia sobotnia konfrontacja, w której FIATC Girona Andrzeja Pluty podejmie Surne Bilbao Luke’a Petraska. Po sześciu kolejkach gospodarze mogą pochwalić się bilansem 3-3, z kolei goście mają na koncie cztery zwycięstwa przy dwóch porażkach.

Girona będzie chciała szybko zareagować na bolesną porażkę z Casademont Saragossą 78:107. Rywale trafili w tamtym meczu aż 13 z 25 rzutów za trzy, przy zaledwie 7 z 30 udanych prób Girony. Mimo że Jassel Pérez zdobył 19 punktów, zespół nie zdołał nawiązać walki po przerwie. To kolejny sygnał, że w spotkaniach wyjazdowych ekipa Andrzeja Pluty ma problemy z utrzymaniem równego poziomu przez pełne 40 minut.

Reprezentant Polski wystąpił w tym meczu, ale zdobył tym razem tylko 4 punkty. W sezonie notuje średnio 7,6 punktu i 3,2 asysty w ciągu 18 minut spędzonych na parkiecie na parkiecie. Najlepszym dotąd występem Pluty był mecz z Joventutem, w którym zapisał na karcie 18 punktów i 22 punkty eval. Polak daje Gironie ważną opcję w rozegraniu, ale w sobotę przeciwko Bilbao przyda się także jego skuteczność z dystansu i ograniczenie strat.

Bilbao do Girony przyjeżdża tymczasem po cennym zwycięstwie 81:78 nad Joventutem w Badalonie. Była to czwarta wygrana zespołu w lidze, wywalczona po mocnej trzeciej kwarcie i nerwowej końcówce. Petrasek w pięciu dotychczasowych występach w ACB zdobywa średnio 9,4 punktu i 4,2 zbiórki, a jego średnia eval wynosi 11. To solidny wkład w rotacji, zwłaszcza gdy może wykorzystywać warunki fizyczne pod koszem i kończyć akcje z spod obręczy.

W niedzielę w samo południe Barcelona podejmie Rio Breogan i tu również możemy liczyć na solidny polski akcent, o ile tylko Aleksander Balcerowski zdoła wrócić do pełnej dyspozycji. W poprzedni weekend polski środkowy nie wystąpił w Maladze w spotkaniu przeciwko swojej poprzedniej drużynie, Unicaji, a bez niego Katalończycy po nerwowej końcówce zdołali odnieść bardzo cenne zwycięstwo. Balcerowski w pięciu pierwszych spotkaniach sezonu notował średnio 10,8 punktu, 4,6 zbiórki i 1,4 asysty, a poza liczbami wnosił też do gry solidność w obronie oraz pewność w ataku. Jego brak w sobotę byłby dużym problemem dla „Dumy Katalonii”

Obie drużyny – i Barcelona, i Rio Breogán – przed weekendową kolejką legitymują się bilansem 4-2, dla obu będzie więc to istotne spotkanie w kontekście utrzymania się w czołówce ligowej tabeli. „Barca” zagra tydzień po zwycięstwie 92:89 z Unicają, w meczu, w którym odrobiła straty po słabszej pierwszej połowie i w którym decydującym trafieniem popisał się Darío Brizuela. Z kolei Rio Breogan nie miało większych problemów z pokonaniem 110:90 Obradoiro w meczu, w którym znów potrafiło narzucić wysokie tempo i solidnie punktować.

Jeśli Balcerowski będzie gotowy na niedzielę, będzie czekał go trudny egzamin, podobnie zresztą jak i całą Barcelonę, która raczej nie powinna spodziewać się łatwej i przyjemnej przeprawy. Ekipa z Galicji gra w tym roku świetnie w ataku, błyskawicznie przenosząc piłkę na pole rywala, ale i z premedytacją wykorzystując wszystkie słabsze momenty obrony przeciwnika. W przypadku absencji polskiego środkowego, Katalończycy będą musieli zmierzyć się z jeszcze większym wyzwaniem, a odpowiedzialność za grę pod obręczą spadnie wówczas głownie na Josha Nebo i pozostałych wysokich.

Niedzielę tradycyjnie zakończymy hitem kolejki, którym tym razem będzie potyczka prowadzącego w tabeli Reali z rozpędzoną UCAM Murcią. „Królewscy” są jedyną niepokonaną drużyną ligi: po sześciu kolejkach mają bilans 6–0, a w ostatnim spotkaniu pokonali Burgos 90:79, choć nie był to łatwy mecz – rywale prowadzili po pierwszej kwarcie, a ekipa ze stolicy musiała odrabiać straty. Spotkanie zapisało się w historii dzięki Walterowi Tavaresowi, który został najlepszym blokującym w historii ACB.

Lider podejdzie do meczu z istotnymi osłabieniami: mało prawdopodobny wydaje się występ Gabriela Decka i Usmana Garuby, a także Theo Maledona, który doznał skręcenia kolana oraz Mikaela Jantunena. Być może któregoś z nich zobaczymy na parkiecie, jeśli jednak zabraknie ich w rotacji, będzie to wymagało większej odpowiedzialności po stronie liderów i sięgnięcia mocniej do głębi składu.

Murcia do Madrytu przyjedzie z bilansem 3-3, ale też po imponującej wygranej z Lleidą 125:98. Podopieczni Sito Alonso, gromiąc rywali, pobili klubowy rekord ACB w liczbie zdobytych punktów, a w samej czwartej kwarcie dołożyli aż 40 „oczek”. Sześciu zawodników zakończyło to spotkanie z dziesięcioma lub więcej punktami i jeśli w ciągu tygodnia nie zejdzie z nich adrenalina, mogą być dla Realu bardzo trudnym przeciwnikiem.

Plany transmisyjne Sportklubu z 7. kolejki Ligi ACB:

FIATC Girona – Surne Bilbao, sobota 7 listopada, godz. 19:30 (na żywo)

FC Barcelona – Rio Breogan, niedziela 8 listopada, godz. 12:00 (na żywo)

Real Madryt – UCAM Murcia, niedziela 8 listopada, godz. 19:00 (na żywo)

foto, źródło. Sportklub

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *