Rewolucja w Plusie na Kartę. 1 zł to 10 GB + nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMSY
Plus zmienia zasady gry na rynku prepaid. Największa od lat zmiana w ofercie na kartę i rewolucjonizuje logikę działania prepaida. Zamiast skomplikowanych pakietów, progów i wyjątków pojawia się jedna, prosta zasada: 1 zł = 1 dzień = 10 GB internetu + nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMS-y.
Koniec skomplikowanych pakietów
Nowa oferta opiera się na przejrzystej regule: każda złotówka doładowania zapewnia 10 GB internetu na jeden dzień oraz nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMS-y. Doładowując konto odpowiednią kwotą klient sam decyduje, na jak długo chce aktywować usługi i ile danych potrzebuje.
W praktyce nowe rozwiązanie zastępuje dotychczasową ofertę opartą o wiele pakietów. Od teraz doładowanie za 2 zł zapewnia 20 GB na dwa dni, za 10 zł – 100 GB na 10 dni, a maksymalne doładowanie w tym modelu wynosi 30 zł, co przekłada się na 300 GB na 30 dni.
Prosto i tanio – prepaid na nowych zasadach
Zmiana wpisuje się w oczekiwania konsumentów, którzy coraz częściej wybierają proste i przejrzyste rozwiązania. Z raportu „W gąszczu produktów i ofert. Jak wybierają Polacy?” przygotowanego w ubiegłym roku na zlecenie Plusa, wynika, że połowa badanych uważa zbyt szeroki wybór wariantów usług za przytłaczający, a 70% deklaruje, że podczas zakupów kieruje się przede wszystkim prostotą i zrozumiałością oferty.
Dlatego Plus odchodzi od systemu pakietów i promocji na rzecz modelu, który daje użytkownikom większą swobodę i pełną kontrolę nad korzystaniem z usług.
Jak skorzystać z nowej oferty?
Z nowej oferty mogą korzystać zarówno obecni jak i nowi użytkownicy. Dla nowych klientów przygotowano starter za 5 zł, który obejmuje 50 GB internetu przez 5 dni oraz nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMS-y. Po zakończeniu pakietu startowego użytkownicy mogą przejść do modelu 1 zł = 1 dzień = 10 GB, aktywując go poprzez doładowanie konta wybraną kwotą.
Nowa oferta odpowiada na potrzeby osób ceniących elastyczność, brak długoterminowych zobowiązań i kontrolę nad wydatkami. Teraz to użytkownik decyduje, ile internetu potrzebuje i jak długo chce z niego korzystać.
foto, źródło. Plus
