„Babski blues, czyli ja ci posprzątam” nowy program na TLC

One wiedzą , co zamiatasz pod dywan. Doskonale znają tajemnice, które skrywasz w szafie. Piorą twoje brudy zawodowo i znają cię od podszewki. One wiedzą o tobie wszystko, a ty o nich tak niewiele.
 
„Nikt nie urodził się po to, aby być sprzątaczką. Większość osób sprząta, bo nie miało wyboru. Ja nie miałam”  mówi Agnieszka, bohaterka programu.
Kim są sprzątaczki? Dlaczego zdecydowały się na tak ciężki zawód? Czy jest on zarezerwowany wyłącznie dla kobiet? Poznaj historie bohaterów, którzy wykonują na co dzień bardzo ciężką, ważną i zarazem tak bardzo przez wielu niedocenianą pracę. Poruszający i otwierający oczy dokument „Babski blues, czyli ja ci posprzątam” już od wtorku, 3 października, o godzinie 22:30 w telewizji TLC.
O PROGRAMIE
„Babski blues, czyli ja ci posprzątam” to serial dokumentalny, pokazujący losy zawodowych sprzątaczek. Każdy odcinek to historie ludzi, którzy zdradzą okoliczności wyboru tej niełatwej i często bardzo niewdzięcznej zawodowej drogi. To głębokie i poruszające rozmowy, przeplatane scenami z życia ukazującymi siłę charakterów, a przy tym pogodę ducha bohaterów. Z czym tak naprawdę wiąże się codziennie wykonywany trud pracy sprzątaczki, bądź też sprzątacza? Trud, który nie ogranicza się do wycierania kurzu, usuwania plam z obrusów, czy doprowadzenia mieszkania do ładu po imprezie.
Codziennie muszą mierzyć się z brakiem szacunku – „jeszcze nie zdążę do końca zmyć stołu, a ktoś ten stół znowu upierdzieli”  mówi Sebastian, i traktowaniem ich jak ludzi gorszej kategorii – „czasem w korpo-biurowcu, mówię dzień dobry i nikt mi nie odpowiada, a jak chwilę później wchodzi prezes, to wszyscy stają na baczność. Uśmiecham się tylko wtedy w myślach” – opowiada Iwona. Nie jest im obce poczucie niedoceniania zarówno ich ciężkiej pracy, jak również ich samych – „ludzie bezmyślnie robią wszędzie pierdzielnik. Uważają, że sprzątaczka to taka służąca”  dopowiada Krystyna.
O BOHATERACH

Trzy różne firmy sprzątające. Osiem kobiet i jeden mężczyzna. Wszyscy wyznają zasadę, że żadna praca, która jest uczciwa, nie hańbi. Jacy są ludzie trudniący się zawodowym sprzątaniem? Pracowici, dokładni, spostrzegawczy i uczciwi w tym co robią.
Beata (26 l.), prowadzi własną firmę sprzątającą. Kiedyś zatrudniała kilkudziesięciu pracowników, ale teraz zaczyna wszystko od nowa. Z nowymi ludźmi i na zupełnie nowym dla niej rynku. Przeprowadziła się z Żagania do Warszawy, bo to tu jej największa miłość, najmłodsza córka Zuzia, może realizować swoje marzenia o profesjonalnym śpiewaniu. Beata to bez wątpienia kobieta o silnym charakterze i takie też osoby przyciąga.
W jej zespole pracuje Agnieszka (45 plus l.). Mądra i twarda babka, której życie również nie oszczędzało. W przeszłości, jako właścicielka dużej firmy projektowej, współpracowała z zagranicznymi rynkami i koordynowała pracę sztabu ludzi. Teraz sama musi dać sobą kierować.
Podobne życiowe nastawienie prezentuje Monika (27 l.) – druga pracownica w zespole Beaty. Rezolutna, ładna i młoda dziewczyna, która w wieku 18 lat rzuciła szkołę, po to, aby móc na siebie zarabiać. Monika sprząta, bo lubi. W swoim fachu dostrzega też drugie, znacznie ważniejsze „dno” – „ja nie tylko sprzątam, ale też ludziom pomagam, bo oszczędzam im parę godzin życia”.
Z wartości tej pracy zdaje sobie również sprawę Sebastian Potoczny (37 l.). 
Wraz z żoną Eweliną (32 l.) dwa lata temu założył firmę sprzątającą. „Nie wstydzę się tego, co robię. Dzięki tej pracy mogę utrzymać rodzinę” – mówi bohater. W sprzątaniu znalazł pewny zarobek, tym bardziej, że dzięki ich rzetelności interes rozkręcił się tak, że mogą przebierać zleceniach. Potoczni to duet nieprzeciętny, o odmiennych charakterach, które zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym, współgrają idealnie.
 
Przykładem na to, że ciężka praca popłaca jest historia Luby (35 plus l.). Ukrainki, która od szesnastu lat mieszka w Polsce. Przyjechała tutaj, aby uzbierać pieniądze na zakup auta – wymarzonego VW Golfa III, a wylądowała za kółkiem mercedesa. Aktualnie jest współwłaścicielką firmy sprzątające LTW, która zatrudnia 23 pracowników. I choć zleceń w kraju i za granicą wciąż przybywa, a jej pracownice mają pełne ręce roboty to nikt nie narzeka. Luba potrafi bowiem docenić, a kiedy trzeba to sama łapie za sprzęt i pomaga w sprzątaniu. Pracuje u niej Krystyna (50 plus l.). Kobieta bezpośrednia, o wybuchowym temperamencie, która sprawia wrażenie zbuntowanej wojowniczki. W rzeczywistości ma bardzo wrażliwy charakter o mocno zakorzenionych wartościach katolickich. Łapała się w życiu różnych zajęć i tak w końcu padło na sprzątanie. Swojej pracy się nie wstydzi, a jedyne, czego w niej nie lubi to zaprowadzania porządku w cudzych domach. Wyznaje zasadę, że „każdy powinien sam sprzątać swoje brudy”.
 
Reżyserem kreatywnym programu jest znany i ceniony w branży filmowo – telewizyjnej – Andrzej Fidyk, który na swoim koncie ma ponad 40 dokumentów. Obecnie współpracuje również z telewizją TLC, gdzie zajmuje się doborem filmów dokumentalnych do poruszającej serii o kobietach na całym świecie.
 
Dokument „Babski blues, czyli ja ci posprzątam” pokaże widzom zawód sprzątaczki od zupełnie innej, nieznanej dotąd strony. Obala stereotypy i na stałe zrywa ze stygmatyzacją, która zepchnęła tę profesję na margines społeczny. Czy słusznie tak wielu ludzi ją lekceważy? „Osoby sprzątające zawsze będą potrzebne, bo ludzie do końca świata będą bałaganić” – mówi Monika. Zapraszamy do oglądania nowego programu dokumentalnego, od wtorku, 3 października o godzinie 22:30 w telewizji TLC.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *