Podsumowanie dziewiątego tygodnia Big Brother

Nikt nie przypuszczał, że kolejny tydzień w Domu Wielkiego Brata przyniesie tyle zwrotów akcji. Tym razem emocje sięgnęły zenitu i wszystko stanęło na głowie. Z programu odeszły dwie osoby, jedna pojawiła się w nim ponownie, więc w konsekwencji nikt w niedzielę nie opuścił domu. Jednak nowe nominacje były dla wszystkich dużym zaskoczeniem. Do odejścia z programu zostało bowiem wytypowanych aż pięć osób: Magda, Radek, Kasia, Bartek oraz Madzia. Ujawniono, że w dotychczasowym głosowaniu widzów prowadzi Kasia, jednak nic nie jest jeszcze przesądzone. Głosowanie trwa do niedzieli i do tego czasu wszystko może się zmienić.

 

 

Dzień szczerości.

W Domu Wielkiego Brata nadszedł czas, by zagrać w otwarte karty. Uczestnicy programu dowiedzieli się, co myślą o nich inni mieszkańcy. Każdy obejrzał materiał video, na którym inne osoby wyrażały opinię o jego zachowaniu lub charakterze. Niektórzy stwierdzili, że były to dla nich rzeczy oczywiste i usłyszane słowa wcale nie zrobiły na nich wrażenia. Taką osobą była np. Magda, która obejrzała krytyczną wypowiedź Izy i Pawła na temat jej głośnego zachowania. Dziewczyna stwierdziła, że taka już jest i nie zamierza się zmieniać. Igora rozbawiło nagranie z komentarzem Pawła, który powiedział, że po wejściu do programu stał się dla niego bezpośrednią konkurencją do tytułu samca alfa. Natomiast Radek i Iza bardzo przejęli się obejrzanymi filmami. Pokazały one rozmowy Justyny, w których dziewczyna skomentowała nadgorliwość Radka w zwoływaniu zebrań z byle powodu, posądziła Izę o oddanie na nią głosu w poprzednich nominacjach oraz o konformizm polegający na trzymaniu się z silniejszą grupą. Zarówno Radek, jak i Iza wyjaśnili sobie z Justyną jej wypowiedzi. Radek zrobił to na forum, a Iza dyskretnie w Sekretnym Pokoju. Justyna pojawiła się też w filmie Madzi, jednak ton jej wypowiedzi był bardziej troskliwy niż krytyczny, dzięki czemu Madzia nie miała tym razem powodu do płaczu. W filmie Oleha znalazły się słowa krytyki ze strony Bartka, który poddał w wątpliwość szczerość jego uczuć względem Madzi.

Justyna usłyszała wiele słów, które sprawiły jej przykrość i skomentowała to tak: Usłyszałam tu wiele słów i prostackich tekstów, wiele wulgaryzmów, ale na pewno nic, co by mnie zdziwiło. Utwierdziło mnie to w tym, że do tej grupy nie pasuję i chyba nie chcę pasować.

Wege para opuściła program.

Dzień szczerości stał się przyczyną wielkiej rewolucji w Domu Wielkiego Brata. Justyna po obejrzeniu materiałów zawierających komentarze na jej temat postanowiła odejść z programu. Stwierdziła, że nie może dłużej brać udziału w show ze względu na zbyt duże różnice pomiędzy nią a pozostałymi mieszkańcami, którzy nie potrafią zrozumieć jej intencji oraz wartości, jakimi się kieruje. W rozmowie z Wielkim Bratem motywację Justyny tłumaczył też Paweł, który stanął za nią murem i popierał jej decyzję. Jego zdaniem Justyna zdecydowała się wyjść z programu, ponieważ była niezrozumiana przez resztę uczestników. Dla Pawła było też oczywiste, że odejdzie z programu razem z nią. Wielki Brat przychylił się do decyzji uczestników. Na pożegnanie Justyna powiedziała, że od dłuższego czasu nie czuła się dobrze w programie, a obejrzane nagrania były ostatecznym impulsem do podjęcia decyzji. Wyznała też, że to ona podkładała do kurnika kiwi, kamienie i cytryny zamiast jajek. Co myślą pozostali mieszkańcy o tej decyzji? Igor i Bartek uznali, że nie mieli zażyłych relacji ani z Justyną, ani z Pawłem i odejście pary z programu nie wywołało u nich większych emocji. Kasię, pomimo niedawnej sprzeczki z Pawłem, zasmuciła decyzja pary. Dziewczyna powiedziała, że nie wyobraża sobie dalszego uczestnictwa w programie bez wsparcia intelektualnego z ich strony.

Oleh wyznaje Madzi miłość.

W sobotni wieczór znajomość Madzi i Oleha weszła na wyższy poziom. Podczas wieczornej imprezy Oleh wyznał Madzi, że ją kocha. Nie był to koniec ich miłosnych uniesień. Para zaliczyła też swój pierwszy prawdziwy pocałunek. Ich poranne komentarze były bardzo pozytywne. Magda krótko skomentowała tę sytuację – czasem trzeba zrobić tak, jak mówi moje motto. Go with the flow. Wszystko to nie umknęło uwadze pozostałych mieszkańców. Radek i Igor zaprosili Oleha na męską pogadankę. Z dużą dozą humoru (ale i troski) udzielili koledze kilku rad na temat postępowania z Madzią. Powiedzieli też, że kibicują ich związkowi i bardzo chcą, żeby im wyszło. Wygląda na to, że pomimo wcześniejszej ostrożności w stosunku do Oleha Madzia zaczęła darzyć go dużą sympatią. Sama przyznała, że lubi go bardziej niż zwykłego kolegę. Oleh okazał się także wielkim romantykiem. W środę odegrał scenę z filmu „Noce i Dnie”, kiedy to Józef Tolibowski łowił z rzeki nenufary dla swej ukochanej, Barbary Ostrzeńskiej. Rolę rzeki odegrał staw, z którego Oleh wyławiał wrzucone tam wcześniej kwiaty. Cała grupa mieszkańców wiwatowała na widok tej chwytającej za serce sceny. Magda i Iza nie mogły się nadziwić, że Olehowi nie drgnęła nawet powieka, kiedy wszedł do zimnej wody, ale – czego się nie robi dla miłości.

Wielki powrót Łukasza.

Tego, co wydarzyło się w niedzielę, nie spodziewał się żaden mieszkaniec Domu Wielkiego Brata. Do programu powrócił Łukasz, który zaskoczył mieszkańców, wbiegając do pokoju telewizyjnego w przebraniu boksera. Nikt nie potrafił ukryć zdziwienia, kiedy Łukasz oświadczył, że wraca na dobre. Wiemy na pewno, że spędzi w programie co najmniej kolejne dwa tygodnie, ponieważ dołączył do pozostałych uczestników już po nominacjach. Wiemy także, że zastąpi Pawła w walce z Olehem, a jego trenerem został Igor. Łukasz bardzo docenia pracę Igora i pozytywnie podchodzi do treningów, chociaż nigdy wcześniej nie walczył i nie interesował się sportami walki. Jak Łukasz poradzi sobie w ringu? Oleh jest pewny, że to nie będzie prawdziwa walka, a raczej lekki sparing. Chyba najbardziej martwi się Madzia, która boi się o Łukasza, a jednocześnie darzy uczuciem Oleha. Łukasz powiedział Madzi wprost, że według niego dziewczyna zupełnie nie pasuje do Oleha, jednak zadeklarował, że będzie kibicować parze, ponieważ chce być dobrym przyjacielem. Czy tym razem Łukasz będzie królem dramy? Sam zainteresowany powiedział, że postara się być bardziej pozytywny i chce jak najdłużej pozostać w grze. Mieszkańcy w kuluarowych rozmowach podjęli ten temat i powiedzieli, że nie wierzą w jego zmianę.

PRL w Domu Wielkiego Brata.

W poniedziałek mieszkańcy Domu Wielkiego Brata odbyli podróż w czasie i cofnęli się do PRL-u. Adekwatnie do tego okresu Wielki Brat wprowadził zasady, według których cała grupa musi postępować. Otrzymali jasne zalecenia co do wyglądu. W pokoju wymian czekały na nich stroje, które muszą nosić. Dziewczyny otrzymały polecenie, aby malować się stosownie do tamtych czasów, a wszyscy mężczyźni muszą zapuścić i nosić wąsy, które według Wielkiego Brata są jedynym słusznym i zalecanym zarostem. W stronę Radką została wysunięta specjalna propozycja zgolenia brody w zamian za podwojenie cotygodniowego budżetu zakupowego. Radek niemal natychmiast stanowczo odmówił, co nie zdziwiło mieszkańców ze względu na jego wcześniejsze deklaracje i przywiązanie do zarostu. Wielki Brat zadbał także o rekwizyty. W salonie pojawiły się dywany, czarno-biały telewizor, ława z fotelami i telefon z obrotową tarczą, a na stole ceraty oraz szklanki w metalowych koszyczkach. W kuchni natomiast stanęła pralka Frania.

Kto donosi, ten ma lepiej.

Aby oddać ducha tamtych lat, Wielki Brat zachęcił wszystkich do obserwacji współmieszkańców i składania donosów w myśl zasady — dobro ogółu ponad dobrem jednostki. Zaprosił również niektórych mieszkańców do Pokoju Zwierzeń i rozdał im tygodniowe role. Igor został Wrogiem Ludu, co oznacza, że do końca tygodnia musi sabotować działania grupy i działać na jej niekorzyść. Jeśli uda mu się przeszkodzić w realizacji trzech zadań w nagrodę Wielki Brat zwiększy tygodniowy budżet zakupowy. Oczywiście misja, którą dostał Igor, jest tajna. Specjalną rolę otrzymał też Radek, który podczas Tygodnia PRL-u pełni funkcję Cenzora, a także najbliższego współpracownika Wielkiego Brata. W ramach obowiązków Radek musi pilnować przestrzegania zasad przez pozostałych obywateli, utrzymania porządku w domu oraz zarządzać towarami luksusowymi, jakimi są: alkohol, papierosy, mięso i słodycze. Radek w zamian za swoje usługi ma nieograniczony dostęp do tych towarów, pozostali mieszkańcy mogą je nabywać za otrzymane kartki. Ceny za towary określa Cenzor. Cenzor może też odebrać obywatelowi kartki za przewinienia lub niesubordynację. W Domu Wielkiego Brata pojawiła się także Babcia Klozetowa, która dysponuje papierem toaletowym i wydziela go mieszkańcom. Tę rolę otrzymała Iza. Jak się okazało, papier to bardzo pożądany towar i Iza ma ręce pełne roboty. Stała się już nawet ofiarą Wroga Ludu, który potajemnie zatkał toaletę, którą Iza musiała odetkać.

Zadania dla obywateli.

Miniona epoka PRL-u wiąże się nieodzownie z kilkoma przedmiotami, które stały się jej symbolami. W dniu ogłoszenia tygodniowego zadania na tarasie przed Domem stanął Maluch, czyli Fiat 126p. Wiązało się z nim pierwsze zadanie, które Wielki Brat postawił przed obywatelami. Działając na przekór imperialistom, mieli udowodnić, że wszyscy zmieszczą się do auta. Zadanie zostało wykonane, a do samochodu wsiadło dziewięciu mieszkańców Domu Wielkiego Brata. Drugie zadanie dotyczyło czystości, a jego gwiazdą była pralka Frania. Mieszkańcy podzieleni na dwie grupy rywalizowali między sobą, robiąc w niej pranie. Pierwsza grupa, której przewodził Łukasz, niestety oblała tę konkurencję. Stało się tak głównie dlatego, że w jego drużynie znalazły się osoby, które nigdy nie miały do czynienia z takim sprzętem AGD, a były to: Madzia, Kasia i Magda. Druga drużyna, której szefem był Radek poradziła sobie bez problemu i otrzymała od Wielkiego Brata zaliczenie zadania. Kolejnym zmaganiem, jakie postawił przed obywatelami Wielki Brat, była wymiana koła w Maluchu. Podczas tej konkurencji także obowiązywał podział na zespoły. Tym razem wygrała grupa, w składzie której znaleźli się: Kasia, Bartek, Oleh i Łukasz. Wymienili koło w czasie czterech minut i czterdziestu sekund, podczas gdy drugiej drużynie (w składzie): Iza, Madzia, Magda, Radek i Igor, zajęło to ponad siedem minut!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *