Sebastian Stankiewicz na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”

Artysta i komik wiosną zaprezentuje swoje taneczne umiejętności. Czy przekona do siebie widzów i jurorów „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”? W 9. edycji programu Stankiewicz będzie mógł udowodnić, że potrafi skraść show nie tylko rozśmieszając, lecz także tańcząc walca lub cza-czę.

 

Widzowie znają go z takich produkcji jak „Barwy szczęścia”, „Ucho Prezesa”, „SNL Polska” czy „Listy do M.”. Aktor charakterystyczny, mistrz drugiego planu – tak nazywany jest w branży Sebastian Stankiewicz. On sam jednak nie ma z tym problemu. Uważa, że nawet najmniejszy epizod można zagrać na najwyższym poziomie. W końcu nie ma małych ról, są tylko mali aktorzy. Dlatego wciąż chce się dokształcać i rozwijać. Czy to właśnie było powodem podjęcia decyzji o udziale w „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”? Okazuje się, że nie tylko.

– Kocham tańczyć – twierdzi aktor, który ma już na swoim koncie kilka sukcesów w tej dziedzinie. Poza parodiowaniem Shakin’ Stevensa w podstawówce wygrał także konkurs kultowej lambady! – Nie jestem Barysznikowem, ale czasami zdarza mi się unosić jak pszczółka – klaruje.

Jego obecność gwarantuje dobrą zabawę i dużo śmiechu. Pytany, czego się boi w tanecznym show, odpowiada bez wahania: – Ja się generalnie niczego nie boję. Aktor ma jednak ciche marzenie. – Mam nadzieję, że dzięki udziałowi w programie choć raz będę mógł poczuć się jak Fred Astaire czy John Travolta – dodaje.

Czy zatańczy równie dobrze jak oni? O tym przekonamy się już 1 marca podczas premierowego odcinka „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” na antenie Telewizji POLSAT oraz w IPLA.TV. Poza Sebastianem Stankiewiczem do rywalizacji staną m.in.: Anna Jagodzińska, Agnieszka Radwańska, Jakub Kucner, Qczaj, Justyna Żyła, Joanna Mazur, Czadoman, Tamara Gonzalez Perea, Dominika Tajner-Wiśniewska i Mariusz Węgłowski. Czy aktor komediowy okaże się „czarnym koniem” tanecznego show wszech czasów?

Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” od 1 marca w Telewizji Polsat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *