Martyna Wojciechowska otarła się o śmierć! (wideo)

Martyna Wojciechowska będzie gościem Krzysztofa Ibisza w programie „Demakijaż” – odcinek z jej udziałem zobaczymy w najbliższą niedzielę, 08 października o g. 15:00 na antenie Polsat Cafe.

 

W mediach zdobyła prawie wszystko – od tytułu pierwszej kobiety w zespole programu Automaniak, aż po berło redaktor naczelnej National Geographic Polska. Z miłości do motoryzacji wzięła udział w rajdzie Dakar i dojechała do mety, a słabość do gór sprawiła, że zdobyła Koronę Ziemi. Według niej niemożliwe nie istnieje. Już nikt nie pamięta, że kiedyś była modelką –jak sama mówi: „To było straszne”.

Wbrew pozorom jej życie nie jest usłane różami – wiele razy rzuciło ją na kolana ale miała siłę aby z nich wstać. Przynajmniej dziesięć razy otarła się o śmierć. Przeżyła wypadek samochodowy ale złamała kręgosłup. Ten moment nawet ją doprowadził na skraj załamania. W szpitalu usłyszała, że już nie będzie mogła chodzić.

- Dla mnie to był wyrok. Usłyszałam, ze muszę nauczyć się żyć inaczej i już nic nie będzie takie samo. Ale wtedy zaufałam swojej sile. Nie myślałam już o tym co będzie jutro, ale o tym co zrobię jak po miesiącach ciężkiej rehabilitacji. Powiedziałam, że mam zamiar zdobyć Mount Everest. To była moja motywacja.

Krzysztof Ibisz: Stajesz więc na szczycie świata i co wtedy?

Martyna: Z jednej strony ulga, że nie musisz iść już wyżej ale wiesz, że stoisz na najwyższym punkcie ziemi i to daje taką emocję jak…stan zakochania – motyle w brzuchu.

Krzysztof Ibisz: Potrafisz kochać na maksa? Bo czasami miłość może być balastem dla ludzi wielkich idei?

Martyna: Trafne pytanie…dla mnie miłość to nie jest równanie 1+1 = 2 dla mnie równa się może nawet pięć. Miłość to dla mnie taki moment kiedy czuję, że mogę więcej.

Co jeszcze Martyna opowie o miłości? Będzie ciekawie ponieważ, pięć razy była zaręczona i dwa razy uciekła sprzed ołtarza.

Mimo wszystko uważa, że najważniejszą z wypraw jest macierzyństwo. – Doświadczyłam takiej prawdziwej tęsknoty po raz pierwszy dopiero kiedy zostałam mamą.
Martyna opowie Krzysztofowi jak bardzo się zmieniła dzięki swojej córce.

O tym jak można przesunąć swój horyzont, kiedy postanowiła, że część swojego życia poświęci innym, dlaczego mama zmusiła ją do napisania testamentu i po co zachęca kobiety do tego aby mówiły: „zrobiłam to” zamiast „udało mi się”? Na te pytania usłyszymy odpowiedź w programie.

Martyna powiedziała także, że żyje tak intensywnie bo chce przeżyć dwa życia – za siebie i jeszcze za jedną osobę, której już nie ma. O kim mowa? Dowiemy się już w najbliższą niedzielę o 15:00 w „Demakijażu” na antenie Polsat Cafe

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz