Puchar Świata w rugby na sportowych antenach Polsatu (wideo)

Od piątku sportowy świat zaczyna się kręcić wokół jajowatej piłki. W Japonii startuje Puchar Świata w rugby. Wedle wielu źródeł trzecia pod względem wielkości sportowa impreza na Kuli Ziemskiej. Tytułu broni Nowa Zelandia. Na sportowych antenach Polsatu pokażemy na żywo wszystkie 48 meczów turnieju.

 

 

 

 

Czy Puchar Świata w rugby rzeczywiście jest trzecią, po piłkarskim mundialu i igrzyskach olimpijskich, sportową imprezą na Kuli Ziemskiej trwają zażarte dyskusje. Ale nikt nie jest w stanie podważyć tezy, że jest najdynamiczniej rozwijającym się mistrzowskim turniejem, z gigantycznym przyrostem widzów, pieniędzy, zainteresowania na całym świecie.

Rugby, które wymyślono ponad 100 lat temu w Anglii długo było bardzo specyficzną, elitarną i bardzo zamkniętą na nowości dyscypliną sportu. Jak głosi legenda wszystko zaczęło się w gimnazjum dla mężczyzn w miejscowości… Rugby. Niejaki William Webb Ellis (został później anglikańskim duchownym,a  dziś jego imię nosi puchar, o który walczą uczestnicy turnieju) miał w trakcie meczu w football chwycić piłkę w ręce i zanieść ją do bramki rywali…. za co spotkały go potężne przykrości.

Rzeczywistość wyglądała trochę inaczej, piłkę w ręce można było chwytać podczas wielu meczów w football. Ale ponieważ sprawa stała się głośna, a wśród miłośników gry w piłkę trwał spór, czy można brać ją w ręce, czy nie rozpoczęła się ponad 100-letnia podróż – footballu znanego dziś, jak piłka nożna i gry w football na zasadach z Rugby (na cześć tego, pierwszego symbolicznego wydarzenia, które… wcale nie było pierwsze, ale głośne) czyli rugby.

Skomplikowane? Trochę tak! Żeby więc już nie robić większego zamieszania dodajmy tylko, że powstały dwie organizacje Football Assocciation – czyli istniejący do dziś Angielski Związek Piłki Nożnej oraz Rugby Football Union czyli Angielski Związek Rugby. Też istnieje do dziś i ma się wcale nie gorzej niż ciut starszy brat. Dość powiedzieć, że liczba zarejestrowanych graczy rugby przekroczyła 8,5 mln zawodników i zawodniczek w ponad 100 krajach.

Podejście do uprawiania obu dyscyplin było jednak niemal od początku zgoła inne. Piłka z miejsca stała się sportem dla mas. Rugby sportem angielskich elit. W rugby zabronione było np. płacenie zawodnikom (na tle tego przepisu doszło nawet do rozłamu wewnątrz rugby i tak powstała Rugby League – dziś inna, XIII-osobowa odmiana gry jajem). Piłka miała proste jasne zasady, przepisy rugby są dużo bardziej skomplikowane, jak cała historia tej dyscypliny.

Oficjalnie zawodowstwo wprowadzono w rugby union (czyli tym klasycznym XV-osobowym) dopiero w … 1997 roku. Ledwie 12 lat wcześniej rozegrano pierwsze mistrzostwa świata. W Nowej Zelandii wygrała Nowa Zelandia. A że nic tak dobrze nie wpływa na rozwój dyscypliny, jak pojawienie się w nich pieniędzy kolejne liczby muszą budzić szacunek. Pierwsze mistrzostwa obejrzało 300 mln widzów. Turniej w 1991 to już 1,7 mld kibiców przed telewizorami na całym świecie. Legendarny, rozegrany w 1995 roku w RPA, rugbowy mundial nr 3 to już publiczność licząca 2,7 mld. Ostatni, rozegrany cztery lata temu w Anglii miał zasięg na poziomie 4,2 mld widzów.

Pobito wszelkie możliwe rekordy. Ponad miliard funtów dochodu dla gospodarki brytyjskiej, najwyższa w historii średnia cena biletów na mecz (ponad 100 funtów), średnia widownia na stadionie (ponad 51 tysięcy), 2,6 mln widzów na stadionach, 95% wypełnienie obiektów.

Turniej w Japonii – pierwszy rozgrywany w Azji – ma znów być rekordowy. Światowe federacja (IRB) chwali się, że sygnał telewizyjny dotrze do 800 milionów gospodarstw domowych (turniej w Anglii do 683 mln) w 217 krajach i terytoriach. Prezydent IRB, były reprezentant Anglii Bill Beaumont chwali się, że specjalnie wdrożony przez federację program popularyzacji rugby w Azjii sprawił, że piłkę do rugby dotknęło poraz pierwszy co najmniej 1,7 mln dzieci, z tego milion w samej Japonii.

Czy to wystarczy, by rugby podbiło Azję? Okaże się. Na pewno jednak podbiło Japonię. Światowe media, zwłaszcza te zainteresowane rugby, obiegły filmiki z pierwszego treningu Walijczyków po przylocie do Japonii. Na trybunach zasiadło… 15 tysięcy tamtejszych kibców. Każdy miał kartkę w ręku, gdy przyszedł czas, wszyscy zaczęli śpiewać… walijski hymn.

Szaleństwo panuje oczywiście wokół obrońców tytułu Nowozelandczyków. Tłumy witały ich na lotnisku, tłumy towarzyszą każdemu wydarzeniu z ich udziałem. Ale to nie jest żadna, nowa moda. „All Blacks” są w Japonii tak popularni, że już od kilk lat tamtejsze koncerny, lub filie międzynarodowych korporacji wykorzystują ich w reklamach. Poniżej jedna z najfajniejszych, wyprodukowana w 2017, oczywiście z myślą o zbliżających się mistrzostwach.

 

 

Szaleństwo opanowało oczywiście też tradycyjne rugbowe kraje. Anglicy, którzy wywalczyli tytuł tylko raz – w 2003, a dokładnie ich sponsor wyprodukował chyba najlepszą reklamę promującą udział narodowej drużyny w PŚ 2019. Warto obejrzeć do końca. To być może sportowa reklama roku!

 

 

Japończycy poza nauką na pamięć hymnów 20 uczestniczących w turnieju reprezentacji, przygotowują się do telewizyjnej produkcji, która ma pobić wszystko, co do tej pory widziano nie tylko w rugby. Cześć meczów będzie realizowana w technologii UHD 8K. Każdy mecz to od 23 do 28 kamer. Półfinały i finały zostaną zrealzowane za pomocą 34 kamer. Podczas 34 z 48 spotkań będzie stosowana (podobnie jak w Polsacie Sport podczas studia Ligi Mistrzów) rzeczywistość rozszerzona. Powstała oczywiście aplikacja mobilna. Konto turnieju na Twitterze już teraz śledzi blisko milion kibiców.

Wszystkie 48 meczów PŚ 2019 będzie można obejrzeć na żywo na sportowych antenach Polsatu. Z racji wczesnej pory rozgrywania spotkań, najciekawsze będą również powtarzane wieczorami. Mecze skomentują dziennikarze Polsatu Sport – Przemysław Iwańczyk oraz Robert Małolepszy. Grono ekspertów jest stałe – były zawodnik i trener reprezentacji Polski Andrzej Kopyt oraz byli kadrowicze Mariusz Liedel oraz Krzysztof Serafin.

Turniej zaczyna się w piątek 20 września. W meczu otwarcia Japonia zmierzy się z Rosją. W sobotę pierwsze megahity Francja – Argentyna oraz Nowa Zelandia – RPA.

– Już nie mogę się doczekać. Jak chyba każdy rugbista mam ciarki na plecach. Nie ma lepszej imprezy, by złapać rugbowego bakcyla. Jestem pewiem, że jeśli ktoś siądzie przed telewizorem, to się już nie oderwie – mówi Andrzej Kopyt, który skomentuje w sobotę mecz FrancjaArgentyna. – Jak zwykle szykuje się wspaniały turniej. Nie było jeszcze w historii Pucharu Świata, o którym można by powiedzieć, że nie był ciekawy. Moimi faworytami są oczywiście Nowozelandczycy. Marzenie to finał Nowa Zelandia – Irlandia. Jak zwykle trzymam też kciuki za Francuzówdodaje Kopyt, który grał m.in w paryskim Stade Francais. 

Plan transmisji Pucharu Świata w rugby. Pierwszy tydzień rywalizacji

Piątek. 20.09

12.45 – Polsat Sport: Japonia – Rosja

Sobota. 21.09

6.45 Polsat Sport: Australia – Fidżi

9.15 Polsat Sport: Francja – Argentyna
1

1.45 Polsat Sport: Nowa Zelandia – RPA

Niedziela. 22.09

7.15 Polsat Sport News: Włochy – Namibia

9.45 Polsat Sport Fight: Irlandia – Szkocja

12.30 Polsat Sport Fight: Anglia – Tonga

Poniedziałek. 23.09

12.15 Polsat Sport: Walia – Gruzja

Wtorek. 24.09

12.15 Polsat Sport: Rosja – Samoa

Środa. 25.09

7.15 Polsat Sport: Fidżi – Urugwaj

Czwartek. 26.09

9.45 Polsat Sport: Włochy – Kanada

12.45 Polsat Sport: Anglia – USA

Sobota. 28.09

6.45 Polsat Sport News: Argentyna Tonga

9.15 Polsat Sport News: Japonia – Irlandia

11.45 Polsat Sport News: RPA – Namibia.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *