Wielkanoc w Multikinie (wideo)

Święta Wielkanocne zbliżają się nas długimi kicami. Zające, jajka, palemki. Najpierw wiele godzin spędzonych w kuchni, później przy świątecznym stole. Z pewnością będziecie marzyli o chwili wytchnienia. Spokojna głowa, w Multikinie zadbało o Wasze dobre samopoczucie!

 

Po pierwsze – jesteśmy otwarci przez całe święta. W Wielką Sobotę i Wielką Niedzielę od 14:00 do 22:00, zaś w Lany Poniedziałek już od 12:00 do 22:00. Zapraszamy serdecznie!

Po drugie – mamy wiele fajnych filmów w repertuarze. Oto najciekawsze propozycje dopasowane specjalnie dla Was!

Coś dla CAŁEJ RODZINY, czyli familijny wypad do Multikina:

Oczywiście „Praziomek”! Premiera akurat w Poniedziałek Wielkanocny, czyli zamiast lać się wodą możecie się wszyscy wspólnie pośmiać oraz zachwycić przepiękną poklatkową animacją.

 

 

„Shazam!” to bohater komiksów DC, który na co dzień drzemie w ciele… nastolatka. Sprawdźcie naszą recenzję, jeśli macie jeszcze jakiekolwiek wątpliwości.

 

 

Coś na MĘSKĄ UCIECZKĘ, czyli szwagier bierze szwagra i idą do kina:

„Hellboy” jest wulgarny, brutalny i pełen niczym nieskrępowanej akcji. Kochacie „Deadpoola” i bawił Was „Venom”? To w Lany Poniedziałek dajcie się zlać Hellboy’owi.

 

 

Jest piękna, potężna i umie się bić – „Kapitan Marvel” to komiksowe widowisko pełne serca i humoru, no i nie zapominajmy także, że jest to przedsmak przed „Avengers: Koniec gry”. Jeśli nie jesteście ze szwagrem pewni, to sprawdźcie naszą recenzję.

 

 

Coś na BABSKI WIECZÓR, czyli można i upiec ciacho, i obejrzeć ciacho.

„After”, ekranizacja gorrrącego bestsellera, jest określany jako jeszcze bardziej „hot” wersja perypetii Any i Christiana. Wygląda na to, że pan Grey będzie musiał się przesunąć, bo teraz rządzi Hardin!

 

 

Coś na WIECZÓR WE DWOJE, czyli śmiech i strach:

„Całe szczęście”, polską komedię romantyczną z Piotrem Adamczykiem i Romą Gąsiorowską, będzie można u nas obejrzeć od 19 do 23 kwietnia za jedyne 10 zł. Tak, bilet będzie kosztował „dychę”, śmiech i wzruszenia – bezcenne!

 

 

A jeśli nie macie ochoty na pogodne polskie kino, to może horror zza oceanu? „To my” jest prowokującym horrorem – czasem przerażającym, a czasem rozbrajającym swoim poczuciem humoru. Dla fanów „Uciekaj!” – seans obowiązkowy.

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *